Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą len. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 lipca 2015

397. ważny dzień

Gdyby ktoś zapytał mnie, co widzę na tym zdjęciu, odpowiedziałabym: risotto z kurczakiem w sosie curry/musztardowym. Nic bardziej mylnego. Risotto to kluski, kurczak to jabłko, sos to gotowany z lnem rabarbar :P
To już dzisiaj dowiem się, czy dostałam się na I listę przyjętych na Politechnikę Śląską. Ciekawa jestem strasznie. Obawy mam, bo nie ogarniam rekrutacji-wszystko, co związane ze studiami, wydaje mi się być czarną magią haha :P Nawet nie wiem jak dojechać na PŚ.

orkiszowe kluski z serka wiejskiego, podane z lnianym sosem rabarbar-jabłko-cynamon

wtorek, 21 kwietnia 2015

340. brownie w podzięce

Każdy komentarz wczoraj dużo mi dał, za rady dziękuję i wiem jedno-muszę zdecydować, co jest dla mnie najważniejsze. Chociaż to ciężkie bardzo, bo nie ma drugiej tak niezdecydowanej osoby jak ja chyba. Muszę więcej działać, mniej myśleć.

Inspiracja do dzisiejszego śniadania. Bo przypomniało mi się wielkanocne brownie.. ;) Zdjęcie wybaczcie, aparat nie chciał współpracować :(

jaglane brownie z daktylami

PRZEPIS
na 2 porcje
-80g kaszy jaglanej
-czubata łyżka kakao
-po 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia i sody
-czubata łyżeczka mąki
-łyżeczka lnu
-słodzidło
-dodatki: u mnie wiórki kokosowe i daktyle
Kaszę ugotować. Gorącą wodą zalać daktyle i kakao. Gdy kasza ostygnie, dodać daktyle z kakao, mąkę, proszek, sodę, len i słodzidło. Zblendować na gładką masę. Jeśli trzeba, dolać 2 łyżki wody/mleka. Dodać wiórki, wymieszać. Przełożyć do formy, piec ok. 40 minut w 180 stopniach. Zostawić w nagrzanym piekarniku, a na noc schować do lodówki.

piątek, 20 marca 2015

20/31 lody na diecie? zawsze!

Dziękuję za komentarze pod środowym postem. Fajnie wiedzieć, że można w razie czego mieć w kimś wsparcie, takie wirtualne nawet :) Tylko wiecie, jak to jest. Pisać łatwo, czytać też (choć trochę mniej), ale w praktyce.. Ciężko. Szczególnie, gdy motywacja spada momentami do minimum, a nawet poniżej, dlatego staram się "nadgonić" czymś innym, co zwykle mi wychodziło, ale nie zawsze można być w formie. Śpiąc dziennie po 4-5h nie umiem zbyt normalnie funkcjonować (dla niektórych to i tak sporo, jednak mój organizm wymaga sprawdzonych już 7h, których notorycznie nie wyrabiam). Pozostaje zacisnąć pasa i dawać z siebie wszystko, na odpoczynek przyjdzie kiedyś czas. Czy chcę, czy nie - muszę działać na pełnych obrotach i liczę na to, że to kwestia przyzwyczajenia ;)

A teraz słów kilka o dzisiejszym śniadaniu, które było jednym z lepszych, jakie jadłam do tej pory ;) Coś czuję, że w lato zacznę się zdrowiej odżywiać, bo takie lody są dużo lepsze od kupnych :D Specjalnie zblendowałam całość niezbyt dokładnie, żeby ciecierzyca była w drobnych kawałkach dla konsystencji. Rewelacja.

lody bananowo-ciecierzycowe (?)

PRZEPIS
inspirowana Ewą :) 
-100g ugotowanej, zamrożonej ciecierzycy
-zamrożony banan
-20g mleka w proszku
-łyżeczka lnu
-odrobina gorącej wody
Wszystko zblendować ;)

ASK

piątek, 17 października 2014

naleśniki bez jajka

Wyszły, wreszcie ;) Może jeszcze nieopanowane w 100%, ale to przyjdzie z czasem.

bezjajeczne naleśniki z dyniowym serkiem wiejskim i cynamonem

PRZEPIS
-60g mąki pełnoziarnistej
-100ml mleka
-łyżeczka lnu
-łyżeczka oleju
-woda gazowana (na oko)
~~
-serek wiejski (najlepiej prawie same granulki)
-3 duuuże łyżki puree z dyni
-słodzidło
Mąkę połączyć z mlekiem. Dodać wodę do odpowiedniej konsystencji, olej, na końcu len, dokładnie wymieszać. Serek wiejski wymieszać z puree i słodzidłem. Naleśniki usmażyć na rozgrzanej patelni, przy czym moje ciasto zrobiło się od lnu dość kleiste i musiałam rozsmarowywać je chochelką i było grubsze. Sądzę, że można pominąć len i dolać mniej wody, jeśli komuś nie odpowiadają takie naleśniki ;)


Skończył mi się zapas puree z 2kg dyni... Lecę po następną ;)

niedziela, 12 października 2014

dyniowy sernik gotowany

Kolejne podejście do dyni, zdecydowanie bardziej udane ;)

dyniowy gotowany sernik nadziany gorzką czekoladą


PRZEPIS
-serek wiejski (u mnie lekki)
-ok. 100ml mleka 
-czubata łyżka budyniu
-łyżeczka lnu
-słodzidło
-cynamon
+ puree z dyni, czekolada 
Serek wiejski postawić na ogniu ze słodzidłem. Gdy zacznie się lekko gotować, wlać mleko z lnem i budyniem, cały czas mieszając. Dodać puree z dyni wg uznania, gotować do zgęstnienia.

środa, 23 kwietnia 2014

proste śniadanie, prosty obiad




budyniowy pęczak gotowany z cukinią, jabłkiem, lnem, otrębami i cynamonem, podany z migdałami i powidłami śliwkowymi


Bo się za nim stęskniłam, i to bardzo!
A na dokładkę wczorajszy obiad. Musiałam coś wykombinować ze szpinaku, który mama wrzuciła do wrzątku przez przypadek zamiast brokułów :P Więc wczoraj rano było bananowo-szpinakowo, a po południu:


kasza gryczana biała z doprawianym szpinakiem i piersią z pieczonego indyka


Szpinak po prostu trzeba porządnie doprawić czosnkiem, gałką muszkatołową, odrobiną soli i pieprzu. Dlaczego więc zamieszczam ten obiad? Bo pierwszy raz nie poszłam na łatwiznę, zjadłam pełny obiad, gdy nie był w całości przyszykowany :P Normalnie zjadłabym kawałek mięsa i chodziła głodna, więc podjadała co popadnie. A tak nawiasem, gryczana nieprażona jest o pyszna :)

sobota, 19 kwietnia 2014

pudding z manny


Pudding z kaszy manny z cukinią, jabłkiem, lnem i otrębami, podany ze śmietaną 18% wymieszaną z twarogiem, cynamonem i powidłami





Miał być pudding jaglany, bo przecież miałam wypróbowywać Wasze przepisy, taki był plan. Niestety, wczoraj wróciłam kompletnie zmachana i nie mogłam zbytnio kręcić się w kuchni, więc na szybko ugotowałam mannę z dodatkami i wyszłam. No, ale nie ma tego złego - przecież manna zawsze dobra! Tyle tylko, że pudding wyszedł wodnisty przez cukinię.

Kolana strasznie się buntują, a wczoraj dopiero drugi bieg! I przecież bywały dłuższe trasy, teraz biegam po 45 minut... To za cholere nie jest sprawiedliwe.


Życzę Wam smacznego jajka, porządnie mokrego dyngusa i przede wszystkim radosnych, zdrowych świąt w gronie najbliższych! :*

wtorek, 15 kwietnia 2014

poprawnie na wtorek


prażona kasza manna gotowana z jabłkiem, cynamonem, lnem mielonym, otrębami i częścią serka wiejskiego, podana z czekoladą, resztą serka i powidłami (potem)





Miseczkowe z jabłkiem chyba nigdy mi się nie znudzą... Połączenie klasyczne, ale najlepsze.

czwartek, 10 kwietnia 2014

zwyczajna owsianka czwartkowa



owsianka gotowana z cukinią, jabłkiem i lnem, podana z mleczną czekoladą




Bez zbędnych dodatków. Ot, cukinia i jabłko w środku, zagęszczone lnem. I czekoladowy zajączek, bo mimo wielu pokus wciąż  jego tors miał się w porządku. Tak lubię - prosto, zachwycając się naturalnym smakiem.

Wczoraj byłam u siostry i chrześniaka w odwiedziny. Masakra, jak się ten Mały zmienia! Dopiero skończył 7 miesięcy, a w tym czasie przeszedł OGROMNĄ metamorfozę :)
Wróciłam, poćwiczyłam. Znowu pokonuję własny ból i słabości, grzecznie czekam na "tabletki sprawności". Dam radę :)

środa, 9 kwietnia 2014

Gdy widzę słodycze...



prażona kasza manna gotowana z jabłkiem, jajkiem, cynamonem i lnem, podana z mleczną czekoladą 



Miałam ograniczać słodycze. Ten zajączek z czekolady tak się słodko patrzył... Wieczorem musiałam odgryźć mu uszy, a apetyt rośnie w miarę jedzenia. Już-już chciałam sięgać po kolejne kawałki, takie drobne, bo przecież co mi tam szkodzi. Pohamowałam się. Mam z tym ostatnio naprawdę duży problem. W dodatku braku normalnej aktywności, bo stawy świrują na tę pogodę. 
Jak skończyć z uzależnieniem od słodyczy? Zazdroszczę tym, którzy potrafią sięgnąć po nie raz w tygodniu lub rzadziej. Serio. Albo zacząć i umieć przystopować w rozsądnym momencie.

wtorek, 8 kwietnia 2014

dużo dodatków


kasza pęczak gotowana z cukinią, połową mandarynki, lnem, przyprawą do piernika i serkiem wiejskim, podana z resztą mandarynki, dżemem gruszka z pigwą i wiórkami kokosowymi (potem)







Sporo cukinii u mnie ostatnio było i będzie, bo mały nadmiar w domu... Ale nie narzekam, stęskniłam się po tym zimowym okresie ;)

To niesamowite, jak łatwo człowiek popada w skrajności i przekracza granice normy.

niedziela, 6 kwietnia 2014

leniwe niedzielne poranki



pudding z kaszy manny z jabłkiem, lnem, otrębami i waniliowym twarożkiem z rodzynkami (Lidl)



-40g kaszy manny (3 łyżki)
-100ml mleka
-małe jabłko (lub większe, jak kto woli)
-łyżeczka lnu mielonego
-słodzidło wg uznania (u mnie 2 tabletki słodzika)

Zagotować szklankę wody, wlać do niej mleko z rozmieszaną kaszą. Gotować ok. 2-3 minuty, dodać jabłko i len. Trzymać na ogniu do zgęstnienia, przelać do miseczki, na noc włożyć do lodówki. ~258kcal, 8,8g białka, 2,9g tłuszczu, 51,3g węglowodanów
Można dla lepszej konsystencji dodać łyżkę budyniu.

sobota, 5 kwietnia 2014

sobotnia jaglanka


korzenna jaglanka z marchewką, jabłkiem i lnem, podana z waniliowym twarożkiem z rodzynkami, czekoladą gorzką i migdałami siekanymi





Uwielbiam takie smaki. Uwielbiam też ten twarożek z Lidla, mimo że z lekka naładowany chemią. Trudno, raz na miesiąc nikomu nie zaszkodziło :D
Muszę w ten weekend solidnie się ogarnąć. MUSZĘ.

piątek, 4 kwietnia 2014

liściasta

owsianka gotowana ze szpinakiem, lnem i serkiem wiejskim, podana z syropem klonowym i gorzką czekoladą

 





Piątek, piąteczek, piątunio. W godzinach wieczornych mógłby trwać wiecznie.
Po wczorajszym dniu bolą mnie nogi paskudnie. Ćwiczenia, 3h chodzenia, inna aktywność. Nie umiałam odpuścić.

czwartek, 3 kwietnia 2014

owsianka jako dodatek


cukinia i jabłko gotowane z płatkami owsianymi i lnem mielonym, podana z ricottą, siekanymi migdałami i syropem klonowym







Przeważająca ilość cukinii i jabłka, przez co te płatki to tylko taki akcent ;)
Mam również dla Was zdjęcie mojego ukochanego ostatnio deseru do kawy, tj. babeczka z ziarnami słonecznika i rodzynkami. Uwielbiam ją, mimo że kupna. 




Chyba muszę troszkę przystopować z ćwiczeniami. Mięśnie nóg wyrobiły mi się bardzo. Jeśli mam być szczera, to zbyt umięśnione sylwetki nie są w moim typie (tyczy się to kobiet). Problem z tym, że ćwiczenia to też dla mnie chwila wyżycia się, zapomnienia o wszystkim, podniesienia własnej wartości, a to sprawdza się wtedy, gdy zrobię jakieś porządne cardio..



środa, 2 kwietnia 2014

uwielbiam

kasza manna gotowana z jabłkiem, przyprawą do piernika, otrębami i lnem mielonym, podana z ricottą i syropem klonowym





Nareszcie śniadanie o przyzwoitej konsystencji :P i smaku, o nieziemskim smaku!
Jeżeli ktokolwiek trzymał za mnie wczoraj chociaż przez ułamek sekundy kciuki to dziękuję, przydały się :*

niedziela, 30 marca 2014

korzenny powrót do korzeni

owsianka gotowana z marchewką, jabłkiem, lnem i przyprawą korzenną, podana z ricottą, migdałami i syropem klonowym




Mix jak za dzieciaka, czyli starta marchewka i jabłko, uwielbiam to. Jednakże, skoro po latach kubki smakowe oczekują czegoś więcej, dosypuję przyprawę do piernika (którą również uwielbiam), zagęszczam lnem, polewam syropem klonowym, na wierzch nakładam delikatną ricottę, żeby złagodziła całość i posypuję migdałami, co by dostarczyć mózgowi potrzebnych tłuszczy. Piję ciepłą kawę, która otula bolące gardło. Niedzielna rozpusta.

środa, 19 marca 2014

brzydko, ale pysznie

kasza pęczak z duszonym jabłkiem, cynamonem i lnem mielonym, serkiem wiejskim i gorzką czekoladą 



Pęczak w moim wydaniu jakoś nigdy nie jest fotogeniczny. Zresztą jak prawie każda inna kasza.

Szaro, buro, leje deszcz, a ja niebawem mam wyjść do szkoły. Kolana bolą, a chciałabym dzisiaj potrenować. Oczy się zamykają, a trzeba skupić się na matmie i uczyć na poprawę z chemii. Dusza nie współgra z ciałem.