Wczoraj brak czasu na cokolwiek, na przygotowanie posiłków tym bardziej, więc chwytam w przelocie, co jest ;) Aż mi dziwnie, że śniadanie na wytrawnie :D
Rąk nie mam w co włożyć, bo ciągle a to sprawdziany, a to prezentacje, prace domowe, próbne matury, szybkie nabijanie ocen przed wcześniejszym końcem roku... ale jeszcze tylko 3 miesiące :)
łosoś wędzony z tostami z 1/2 grahamki z twarożkiem/koncentratem i ogórkiem kiszonym; grejpfrut
Taaaak, lubię pieczywo smarować koncentratem :D i niezdara jestem, bo nie umiem zdjęć robić, a kanapek to już szczególnie :(