Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 czerwca 2015

389. moje pierwsze wegeburgery!

Zawsze mówiłam, że zrobię, a nie umiałam się za nie wziąć... Burgery ze strączków-byłam pewna, że mi nie wyjdą. Wstałam jednak rano i wiedziałam, że nie mam nic na obiad, a w zamrażalniku jeszcze 2 porcje fasoli... Przypomniałam sobie o przepisie, który opublikował Iwus i wzięłam się do roboty. Robiłam go trochę z pamięci i przez to kompletnie zapomniałam o dodaniu mąki, zorientowałam się dopiero w trakcie pieczenia :P Troszkę przywarły do papieru, ale i tak, jak widać, są całe :D I wiecie co? To było tak cholernie pyszne, że w tygodniu znowu nagotuję fasoli i będę to wcinała, wcinała i wcinała... A mnie przekonać do tego typu dań jest cholernie ciężko. Iwus, dziękuję! :D

wegeburgery fasolowo-jaglane z marchewką


PRZEPIS (1 porcja, 9 burgerów)
-40g kaszy jaglanej
-170g ugotowanej białej fasoli 
-2 średnie marchewki
-cebula
-kurkuma, sól, papryka słodka, pieprz, czosnek
Kaszę jaglaną gotować w niecałej szklance wody z kurkumą i solą tak, by była jeszcze delikatnie twarda i odstawić. W międzyczasie zblendować fasolę z przyprawami, posiekać cebulę i zetrzeć na drobnych oczkach marchewki. Połączyć wszystko ze sobą. Na papierze do pieczenia ułożyć uformowane burgery, piec w temperaturze 180* przez 30 minut, przy czym w połowie obrócić je na drugą stronę. 
Burgery mają średnio 400 kcal :)

wtorek, 19 maja 2015

364. kolacja po maturach

Po maturach. Wreszcie. Angielski na 87% zdany, także teraz... teraz mam luz do lipca :) Cholernie dziwne uczucie :P

Tofu marynowane POLSOJA to wg mnie najlepsze tofu. Ma bardzo fajny, wyrazistszy posmak, nadaje się bezpośrednio do spożycia np. na kanapce. Dlatego właśnie potrawę z nim miałam bardzo prostą ;) 

pęczak z marynowanym tofu, kukurydzą i sosem balsamicznym

wtorek, 12 maja 2015

358. z nutką stresu

Wczoraj sama siebie zadziwiłam, że jednak jestem w stanie wciąż robić coś, co wymaga ode mnie nieco większego wysiłku i znajdowania się w niekomfortowym położeniu. Choć to niby taka pierdoła, to jednak cieszy :)

Aparat zdecydowanie nie chce ze mną z rana współpracować... dlatego obiad w ramach rekompensaty też zamieszczę ;)PROSZĘ O KCIUKI OD 15:30, ustny polski, przed którym stresuję się niesamowicie.

kakaowa kasza jaglana z cukinią, serkiem wiejskim i nerkowcami



Na to tofu czekałam najbardziej - i się nie zawiodłam ;) Intensywny smak bazylii to jest to, co uwielbiam, a szczególnie w połączeniu z pomidorami, których kawałki w tej kostce również znajdziemy. Pycha!

makaron pełnoziarnisty z tofu z ziołami i pomidorami POLSOJA, kurczakiem, sokiem pomidorowym i przyprawami; młoda kapusta duszona z marchewką, pomidorami i koperkiem; sałata masłowa z sosem balsamicznym


piątek, 1 maja 2015

350. jabłkowe kluski pierwszy raz UDANE

Kiedyś, kiedy jeszcze obserwowałam śniadaniową blogosferę z ukrycia, aczkolwiek już wtedy nałogowo, trafiłam na przepis Sylwii. Jabłkowe lane kluski zawojowały wszystkimi ;) Dzisiaj myślałam, co by tu wykombinować, a wiedziałam jedno-coś na ciepło, bo nie wiadomo, czy kolejne poranki nie będą o kilka stopni cieplejsze i przyjemniej będzie jeść śniadanie prosto z lodówki. Kiedyś już do tych klusek podchodziłam, ale raczej wyszła jabłkowa papka :P Teraz.. wyszły idealnie. W końcu z mąki orkiszowej, z niej wszystko wychodzi ;)

orkiszowe jabłkowe lane kluski z cynamonem na mleku

PRZEPIS
-40g mąki
-małe jabłko lu 1/2 średniego
-małe jajo
-łyżeczka lnu mielonego
-szklanka mleka
-cynamon (duuużo!)
-słodzidło
Jabłko zetrzeć na dużych oczkach, dodać mąkę, jajo, len, cynamon i słodzidło (opcjonalnie). Wymieszać, odstawić na kilka minut. Zagotować mleko (u mnie mleko z wodą), dodać słodzidło i gdy już będzie się gotowało, nakładać masę (ok. łyżeczka na kluskę). Gotować do wypłynięcia klusek.

A na dokładkę zaległy z kiedyś tam obiad, który powtarzam notorycznie...

pęczotto z ciecierzycą i indykiem 

-kasza pęczak
-trochę indyka (u mnie gotowany z rosołu, mało)
-ciecierzyca gotowana/z puszki
-mrożona marchewka z groszkiem
-por
-suszone pomidory w oleju
-kurkuma, pieprz, sos balsamiczny (opcjonalnie)



CZY KTOŚ Z WAS MIESZKA/MIESZKAŁ LUB MA ZAMIAR MIESZKAĆ W AKADEMIDKU? 

Mam masę wątpliwości, sama w wielkim mieście, którego nie znam...

czwartek, 23 kwietnia 2015

342. pomidolove

Są produkty, których kiedyś (bardzo kiedyś) palcem w swojej cudnej diecie bym nie tknęła. Przykładem mogą być suszone pomidory w oleju. Aktualnie, gdy przestałam bać się tłuszczu, uwielbiam dodać kilka z nich do potraw, które zyskują bardzo wyrazisty smak. Dlatego właśnie ucieszyłam się, gdy zobaczyłam słoik suszonych pomidorów z czosnkiem w domu i wzięłam się za gotowanie obiadu na 2 dni. Przepis może być zbędny, ale wolę go zapisać, bo niekiedy to, co najprostsze, jest zapominane ;)
Nawiasem: nie ma dla mnie nic lepszego niż takie zwykłe potrawki. Minimum dodatków, maksimum smaku ;)

PRZEPIS
2 porcje
-pierś z kurczaka (u mnie ok. 180g)
-100g ugotowanej fasoli 
-puszka pomidorów krojonych
-3 łyżki serka wiejskiego (opcjonalnie)
-łyżka koncentratu
-3 suszone pomidory
-bazylia, pieprz, sól, czosnek
-dowolna ilość makaronu (u mnie 80g suchego żytniego)
Pierś z kurczaka ugotować w doprawionej wodzie z liściem laurowym i zielem angielskim (lub usmażyć, jak kto woli). Ugotować makaron, odcedzić. Pomidory wlać do garnka, wcisnąć czosnek, wrzucić fasolkę, dodać resztę przypraw i koncentrat. Gotować na wolnym ogniu ok. 5 minut. Pierś pokroić na drobne kawałki, wrzucić do pomidorów razem z makaronem i serkiem wiejskim, chwilkę przytrzymać na ogniu. JEŚĆ!! :D

niedziela, 12 kwietnia 2015

332. nie wyszło

Budzi mnie lekka panika (niecały miesiąc... a ja nadal jestem w tym samym punkcie), uczucie gorąca i zawiedzenie własną sobą. To dziś jest półmaraton, w którym miałam planowo wziąć udział...

Miały być trufle, ale lepić się nie chciały, to przynajmniej krem mam. 
Tęskniliście za grejpfrutem? :D Bo ja bardzo!

fasolowy krem z kakao, żurawiną i orzechami włoskimi; grejpfrut


Na dokładkę mój wczorajszy obiad i kolacja, czyli coś banalnie prostego, ale cholernie dobrego ;)

brązowy ryż z tuńczykiem w sosie własnym, fasolą czerwoną, kukurydzą i musztardą


środa, 1 kwietnia 2015

323. śniadanie+fasola i kurczak, czyli potrawka

Kolejny miesiąc. Nie mogę się nadziwić, jak ten czas leci. Moje wyzwanie z pośladkowymi ćwiczeniami dobiegło końca, a wczoraj idealnie zwieńczyłam swoje postanowienie :) Teraz czas na kolejne: jak najwięcej przebiegniętych kilometrów w kwietniu! W marcu udało mi się osiągnąć prawie 70km, chcę poprawić ten wynik. 

Śniadania miałam nie zamieszczać, bo takie proste i nudne... Ale na dobry początek miesiąca co mi szkodzi!
A, no i zaczynam numerować posty, co by wiedzieć, kiedy jakiś okazja do świętowania się zbliża :)

owsianka z jabłkiem, jajkiem, przyprawą do piernika, migdałami (później) i śmietanką Walden Farms


Tak, jestem strączkomaniakiem i nie kryję się z tym :P W weekendy zazwyczaj gotuję duży gar fasoli/ciecierzycy, potem zamrażam i mam w zapasie. W niedzielę tak właśnie zrobiłam - ugotowałam białą fasolę. Jedną porcję zostawiłam, resztę zamroziłam. W lodówce było jeszcze trochę usmażonej piersi z kurczaka, niewykorzystana w całości puszka kukurydzy, więc... potrawka na kolację! Uwielbiam takie banalne przepisy, bo raczej w kuchni nie jestem zbyt zdolna (i do tego leniwa... :P).

pomidorowa potrawka z fasolą i kurczakiem

PRZEPIS
-130g ugotowanej białej fasoli
-pierś z kurczaka (u mnie było ok. 100g)
-ok. 4 łyżki kukurydzy konserwowej
-koncentrat pomidorowy
-łyżeczka skrobi ziemniaczanej
-przyprawy (u mnie sól, pieprz, bazylia, oregano)
Kurczaka usmażyć/ugotować. Przełożyć do rondelka, wrzucić fasolę i zalać to 1/4 szklanki wody wymieszanej z koncentratem (dałam 2 kopiate łyżeczki) i przyprawami. Chwilę gotować, wrzucić kukurydzę, a następnie zmniejszyć ogień i dolać rozmieszaną skrobię w odrobinie wody. Mieszać, po minucie zdjąć z palnika. 
Świetnie sprawdza się tu też dodatek przyprawy do pizzy :D Tylko patrzcie na skład. Po co kupować taką z cukrem i dziwnymi rzeczami.. ;)

BANAŁ. Ale pyszny :D 


środa, 11 lutego 2015

śniadanie&obiad

Wybaczcie zdjęcia, aparat kompletnie nie chciał ze mną współpracować dzisiaj :/
Ferie, a ja na nogach.. Spać coś nie mogę, a niebawem jadę na wyczekiwaną od dawna wizytę u neurologa, chociaż zapewne wrócę z dobrą radą "przestań się stresować" i tyle :P

owsianka z jabłkiem, serkiem wiejskim, przyprawą do piernika i lnem; kawa z kakao


I wczorajszy obiad na dokładkę, bo wzięło mnie na ostrzejsze smaki ;)
pikantne chili con carne
indyk, fasola, kukurydza, papryka, przecier pomidorowy, cebula, chili

środa, 8 października 2014

dynia po raz pierwszy

Wreszcie jej spróbowałam :D Dynia zagościła w mojej kuchni, co prawda z inicjatywy mamuśki, która chciała wypróbować tradycyjną, korzenną zupę-krem z niej ;) W wersji obiadowej wyszła rewelacyjna, ale na śniadanie.. Następnym razem dam więcej dodatków, bo owsianka wyszła trochę mdła.

owsianko-manna z puree z dyni*, serkiem wiejskim i cynamonem 



*puree z dyni - czyli drobne kawałki dyni pieczone na blaszce przez ok. 25 minut, następnie chwilę gotowane na 2 łyżkach wody z miodem i zblendowane na gładką masę.


korzenna zupa-krem z dyni, marchewki i selera

sobota, 30 sierpnia 2014

obiad - pieczona dorada

Zamiast śniadania, tak dla odmiany ;)

Dorada jest ostatnio moją ulubioną rybą. Kiedyś bez wątpienia był to pstrąg, ale spadł na drugi plan, bo po prostu mi się przejadł. Jeśli chodzi o wartości odżywcze, to dorada ma w sobie mnóstwo białka przy małej ilości tłuszczu. Wartości na 100g: 100kcal, 20g białka, 1,4g tłuszczu. Żeby nie było - tłuszcz rybi mi nie straszny, spokojnie jadam też łososie czy pstrągi właśnie ;) 
Teraz czas na moją ukochaną propozycję obiadową, aczkolwiek nieco urozmaiconą: 

pieczona dorada nadziana ziarnami "Piekło-niebo" z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty

PRZEPIS

NA RYBĘ:
-dorada świeża patroszona
-pieprz, sól, czosnek, natka pietruszki
Doradę dokładnie umyć, przyprawić z obu stron, a do środka wsypać ziarna, sól i czosnek, włożyć natkę pietruszki i piec ok. 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
NA SURÓWKĘ:
-kapusta kiszona (ilość dowolna)
-marchewka
-por
-sól, pieprz, trochę słodzidła do smaku
-łyżka oleju lnianego (lub innego, wg uznania)
Wiadomo, co z tym zrobić :D 
Gotową rybę skropić sokiem z cytryny, podawać z surówką i ziemniakami.


Te ziarna sprawdzają się tutaj szczególnie ze względu na obecność czosnku i pietruszki. Pierwszy raz jadłam rybę nadzianą ziarenkami i to kolejne fajne doświadczenie - ziarna przeszły lekko smakiem ryby, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu, no i tak przyjemnie chrupały... ;)

sobota, 23 sierpnia 2014

pierogi z jagodami

Bo w zamrażalniku były, a ja pomysłu na nic nie miałam.

mamine pierogi z jagodami podane z cynamonem i twarożkiem*twaróg wymieszany z jogurtem, słodzidłem i lnem mielonym


Wczoraj był kiepski dzień. Pozostały po nim jedynie zakwasy na szczęście. Co z dzisiaj? Sama jeszcze nie wiem. Pasowałoby się wychillout'ować w te ostatki wakacji.

środa, 20 sierpnia 2014

pobyt u siostry

Dziś przychodzę do Was w bardzo luźnej formie. Byłam na noc u siostry, szwagra i chrześnika. Winko, rozmowy, te sprawy :D Małe oderwanie od rzeczywistości, które czasem chyba należy się każdemu. Dziś byłam z siostrą w sklepie i kupiłyśmy pełnoziarnistą mąkę. Asia zrobiła z niej pizzę dla każdego, o taką właśnie:

Składniki do wyboru do koloru, każdy z czym chce :D Dzięki, siostra :*
No i tradycyjnie śniadanko, niczym nie zachwycające co prawda, ale skoro już zdjęcie zrobione.. ;)

owsianka z jabłkiem, śliwką i pestkami dyni


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

delikatne placuszki z jabłkiem

Wróciłam, a po pobycie na wsi i całkowitemu lenistwu, nie miałam pomysłu na dzisiejsze śniadanie, więc był to szarlotkowy pęczak z twarożkiem. Witam się zatem z Wami obiadem z kiedyśtam, gdy nie miałam niczego przygotowanego do jedzenia, a żołądek zaczynał się domagać swojej porcji. Na śniadanie też jak znalazł ;)


pełnoziarniste placki z jabłkiem i cynamonem na kefirze

 
PRZEPIS
-45g mąki pełnoziarnistej (3 łyżki)
-jajko
-ok. 100ml kefiru
-łyżeczka lnu mielonego
-1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
-małe jabłko starte 
-cynamon
-odrobina roztopionego masła
+ew. słodzidło
Jajko zmiksować z przesianą mąką z proszkiem, lnem, kefirem i słodzidłem. Dodać jabłko, cynamon, masło, odstawić na kilka minut. Smażyć na rozgrzanej patelni.

Alternatywa dla maminych racuchów (tych smażonych w głębokim tłuszczu, których wieki nie jadłam, bo mój żołądek nie znosi już prawidłowo takich potraw. Fajnie przypomnieć sobie chociaż trochę ich smak :) W myślach daję sobie plusa za dodanie do masy masła - tak, nie bałam się tego!
Już nigdy nie pójdę biegać w takim krótkim odstępstwie czasu od posiłku... Ból podczas wczorajszego wieczornego biegu był wykańczający.

wtorek, 12 sierpnia 2014

śniadanie i obiad

STREFA ŚNIADANIA:

brązowy ryż na budyniu śmietankowym z lnem, podany z brzoskwiniową ricottą*, cynamonem i pestkami dyni (potem)

*brzoskwiniowa ricotta: ricotta zblendowana z brzoskwinią :D


STREFA OBIADU:
Z góry uprzedzam: generalnie zawsze jadam tej potrawki znacznie więcej, ale po prostu tym razem robiłam to w wersji dla całej rodziny i się przeliczyłam - wyszło za mało i musiałam "pokutować" za pomyłkę :P

kurczak w sosie szpinakowo-serowym

PRZEPIS (na porcję)
-pierś z kurczaka
-200g mrożonego szpinaku
-100g serka wiejskiego (można więcej)
-2 ząbki czosnku
-przyprawy: gałka muszkatołowa, pieprz, sól
Pierś pokroić w kostkę, doprawić po swojemu, odstawić, by troszkę naszła. Szpinak przełożyć do garnka i gotować, aby spora ilość wody odparowała, dodając przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i przyprawy. W międzyczasie usmażyć kurczaka. Wrzucić go to szpinaku, chwilę dusić pod przykryciem, a na sam koniec dorzucić serek wiejski i jeszcze ok. 2 minuty gotować, ciągle mieszając. Podawać z czym się lubi (u mnie pełnoziarnisty makaron świderki, rodzice jedli z ryżem, niekiedy też robię większą porcję i wyjadam solo :D)



Uwielbiam to - jest ultraszybkie w przygotowaniu, pyszne, zdrowe i ciężko to schrzanić, serio :D Wypróbowane zostało na Dukanie, stare dzieje. Teraz mogę sobie przynajmniej zjeść to z dodatkową porcją węglowodanów, a kurczaka zamarynować z odrobiną oleju sezamowego, a co!

sobota, 28 czerwca 2014

brokułowe pesto z łososiem

Dla odmiany wstawiam dzisiejszy obiad. 
Jako że jestem od pewnego czasu zdana na siebie w kwestii przygotowywania posiłków, próbowałam wykombinować coś na dzisiejszy obiad. Otwieram lodówkę i widzę w niej wędzonego na zimno łososia w plastrach. Sprawdzam datę i ups, jego żywot powoli dobiega końca. Trzeba coś wykombinować. Przemknęło mi przez myśl: zjem bułkę z łososiem i będzie dobrze, ale jednak nie, postawiłam na coś innego. A że fanką makaronu jestem to musiałam podać to w ten sposób. Banalne, może Was nawet śmieszyć, że to zamieszczam, ale bardzo mi to smakowało! :D

MAKARON Z BROKUŁOWYM PESTO I WĘDZONYM ŁOSOSIEM


-makaron pełnoziarnisty (u mnie świderki)
-kilka różyczek brokuła
-50g wędzonego na zimno łososia
-odrobina mleka (można pominąć)
-sól, pieprz, ząbek czosnku

Brokuła ugotować w osolonej wodzie, odcedzić. Dolać odrobinę mleka i zblendować na gładką masę. Dodać sól, pieprz, przez praskę przecisnąć ząbek czosnku i zagotować. Pod koniec gotowania (dosłownie ostatnie 30 sekund) dorzucić wędzonego łososia. W międzyczasie ugotować makaron al dente, odcedzić, podawać. Bardzo pasowałoby wierzch posypać jakimś aromatycznym serem, ale niestety nie miałam :(


piątek, 25 kwietnia 2014

czekoladowe doładowanie i obiad na dokładkę


owsianka z cukinią, kakao, lnem, mandarynką czekoladą mleczną i ricottą





Najpierw mi się trochę przypaliła. Następnie przy mieszaniu pochlapałam pół pieca. Potem nie dało się obrać mandarynki. Poparzyłam się przy przekładaniu do miseczki. Wreszcie, gdy już było pozornie gotowe, zadowolona zaniosłam śniadanie do pokoiku. Jem, jem, a tu nagle przypomniało mi się, że miałam przecież dodać ricotty, to podstawa! Jakiś szalony poranek.

Wczorajszy obiad na dokładkę. Może i kupne, ale pyszne. Pyzy drożdżowe/parowańce/kluski na parze (x2) z sosem: ricotta wymieszana z odrobiną mleka + powidła śliwkowe. Rewelacja.


środa, 23 kwietnia 2014

proste śniadanie, prosty obiad




budyniowy pęczak gotowany z cukinią, jabłkiem, lnem, otrębami i cynamonem, podany z migdałami i powidłami śliwkowymi


Bo się za nim stęskniłam, i to bardzo!
A na dokładkę wczorajszy obiad. Musiałam coś wykombinować ze szpinaku, który mama wrzuciła do wrzątku przez przypadek zamiast brokułów :P Więc wczoraj rano było bananowo-szpinakowo, a po południu:


kasza gryczana biała z doprawianym szpinakiem i piersią z pieczonego indyka


Szpinak po prostu trzeba porządnie doprawić czosnkiem, gałką muszkatołową, odrobiną soli i pieprzu. Dlaczego więc zamieszczam ten obiad? Bo pierwszy raz nie poszłam na łatwiznę, zjadłam pełny obiad, gdy nie był w całości przyszykowany :P Normalnie zjadłabym kawałek mięsa i chodziła głodna, więc podjadała co popadnie. A tak nawiasem, gryczana nieprażona jest o pyszna :)

czwartek, 10 kwietnia 2014

obiad, który zdobył moje serce

Może nie wygląda, ale w smaku jest nieziemski. Poza tym ten bajzel na talerzu dodaje uroku wg mnie :D

zapiekanka ziemniaczana z łososiem, porem, marchewką, papryką czerwoną, brokułem i sosem, posypana koperkiem 




Danie wykonane przez moją mamę, ale wykonanie sama mogę określić: ziemniaki pokroić w grubsze plastry, paprykę w kostkę, marchewkę zetrzeć, posiekać por, łososia rozdrobnić na kawałki i doprawić. Układać warstwami w naczyniu żaroodpornym, zalać sosem: 
- 2 jajka rozkłócone, trochę śmietany i wydaje mi się, że niewielka ilość mąki + przyprawy i czosnek, koniecznie czosnek!
Na posypać koperkiem, ułożyć ugotowane różyczki brokuła, zapiekać (pewnie 30-40 minut w 180 stopniach).

Wyjadałam z garnka jeszcze.

sobota, 22 marca 2014

aksamit + obiad

owsianka gotowana z marchewką i jabłkiem, podana z serkiem waniliowym Danio i migdałami; kawa rafaello (brak na zdjęciu)




Pyszota moi drodzy, p-y-s-z-o-t-a. Aksamitna, kremowa... 

Kocham mieć zakwasy. Czuję wtedy, że żyję.



EDIT: dodaję obiad. Był przepyszny, dzięki mamo :*
Pierś z kurczaka w jajku z warzywami gotowanymi i kaszą kuskus (z wczoraj, pod warzywami).