Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzoskwinia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2015

404. nowość+współpraca

Wreszcie ją dorwałam-razową kaszę mannę. Teraz puddingów będzie mnóstwo i może uda się zrobić w końcu taki, jaki powinien być, a nie rozwalający się ;)

pudding cynamonowy z razowej kaszy manny nadziane sosem brzoskwiniowym, podany z serkiem wiejskim



Mam przyjemność testować produkty firmy BIO-KRAINA. Bardzo polecam przeczytać co nieco o tej firmie TUTAJ, bo Panie Ania i Kasia ukazują, że sklep założyły z pasji, co właśnie zachęciło mnie do podjęcia współpracy :) Produkty w ofercie są różnorodne, dostosowane do wymagań różnych klientów, a ja już wiem, że czas znów szukać pracy i próbować nowości za wypłatę haha :D 
W mojej paczce znalazły się:
-imbir mielony
-gorzka czekolada z ksylitolem
-chrupki paprykowe
-gryczanki z owocami leśnymi 
-żelatyna w płatkach
-cukier waniliowy
+ gazetka z ciekawostkami ekologicznymi

No to co, zaczynamy? :D Oczywiście musiałam od razu coś wypróbować... Padło na chrupki paprykowe. Rzadko sięgam po tego typu przekąski, ale to od stosunkowo niedawna, kiedyś zdarzało mi się znacznie częściej jadać takie produkty :P Skład zachęcający jak najbardziej, smakiem nie różni się od tych "tradycyjnych", co potwierdził mój tata, który wszamał pół paczuszki :) Nietłuste (co było dla mnie zawsze największą wadą w chrupkach) i intensywnie paprykowe.

wtorek, 12 sierpnia 2014

śniadanie i obiad

STREFA ŚNIADANIA:

brązowy ryż na budyniu śmietankowym z lnem, podany z brzoskwiniową ricottą*, cynamonem i pestkami dyni (potem)

*brzoskwiniowa ricotta: ricotta zblendowana z brzoskwinią :D


STREFA OBIADU:
Z góry uprzedzam: generalnie zawsze jadam tej potrawki znacznie więcej, ale po prostu tym razem robiłam to w wersji dla całej rodziny i się przeliczyłam - wyszło za mało i musiałam "pokutować" za pomyłkę :P

kurczak w sosie szpinakowo-serowym

PRZEPIS (na porcję)
-pierś z kurczaka
-200g mrożonego szpinaku
-100g serka wiejskiego (można więcej)
-2 ząbki czosnku
-przyprawy: gałka muszkatołowa, pieprz, sól
Pierś pokroić w kostkę, doprawić po swojemu, odstawić, by troszkę naszła. Szpinak przełożyć do garnka i gotować, aby spora ilość wody odparowała, dodając przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i przyprawy. W międzyczasie usmażyć kurczaka. Wrzucić go to szpinaku, chwilę dusić pod przykryciem, a na sam koniec dorzucić serek wiejski i jeszcze ok. 2 minuty gotować, ciągle mieszając. Podawać z czym się lubi (u mnie pełnoziarnisty makaron świderki, rodzice jedli z ryżem, niekiedy też robię większą porcję i wyjadam solo :D)



Uwielbiam to - jest ultraszybkie w przygotowaniu, pyszne, zdrowe i ciężko to schrzanić, serio :D Wypróbowane zostało na Dukanie, stare dzieje. Teraz mogę sobie przynajmniej zjeść to z dodatkową porcją węglowodanów, a kurczaka zamarynować z odrobiną oleju sezamowego, a co!

czwartek, 7 sierpnia 2014

zwyczajnie

budyniowa owsianka z brzoskwinią, cynamonem i nerkowcami



Poimprezowo, tradycyjnie pobudka przed 7, niecałe 5 godzin snu i piekące od niewyspania oczy :P 
Dziękuję za wczorajsze komentarze, miło było je czytać ;)

poniedziałek, 7 lipca 2014

na ochłodę

Dobrze, że zrobiłam zdjęcia śniadania już wczoraj po przygotowaniu, bo dzisiaj z dodatkami nie prezentowało się już tak dobrze :P

nocna kasza jaglana przekładana musem brzoskwiniowo-arbuzowym z serkiem wiejskim, migdałami i syropem klonowym 



Wczorajszy dzień zaliczam zdecydowanie na plus. Po śniadaniu poszłam biegać, akurat o 8 rano jeszcze było rześko. Ciężko było po takiej 2-tygodniowej przerwie, ale Endomondo wykazało ponad 8km, więc nie narzekam :) Później zakupy, książka+serial i po obiedzie pojechaliśmy z rodzicami nad jezioro. Lubię takie dni.

A dzisiaj... Dzisiaj ważny dzień dla mnie. Rozpisywać się na ten temat nie chcę, bo ujawnię o co chodzi już po fakcie, ale bardzo proszę: trzymajcie kciuki!

piątek, 20 czerwca 2014

brownie znów, tylko inaczej

owsianka ze szpinakiem, brzoskwinią z puszki, serkiem wiejskim, kakao, lnem, gorzką czekoladą i dżemem z czarnego bzu



Wczoraj miałam gorszy dzień. Jednak zleciał szybko, ale tak niekiedy jest. Porażkę zdarza mi się odczuwać o wiele bardziej, przejmować pierdołami, za dużo myśleć, zbytnio martwić. I wtedy wszystko jest jednym wielkim problemem. Ale walczę z tym. Walczę, bo lubię pokonywać własne słabości, chociaż to cholernie trudne. Znowu się uzewnętrzniam, znowu marudzę. Przepraszam, ja po prostu wciąż się staram.

Odpowiedzi na oferty pracy wysłane, aczkolwiek jakoś tego nie czuję, żeby się udało... Większość wymaga ukończonych 18 lat, ja urodziny mam dopiero we wrześniu. Książeczkę sanepidowską aktualnie wyrabiam, przydałoby się COKOLWIEK!