Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ricotta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ricotta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 czerwca 2015

384. hałasuje

Ostatnie śniadanie na jakiś czas, przy którym mogę sobie pohałasować, więc mikser i blender w ruch!

kasza jaglana z cukinią, kakao, jajkiem, ricottą i lodami truskawkowo-szpinakowymi

sobota, 9 maja 2015

356. na ochłodę

Wczoraj nie mogłam się zbytnio pozbierać. Takiej huśtawki nastrojów dawno nie miałam. Nie mogłam spać jakoś od 4-5, przed 6 się poddałam i wstałam. Myśli nie dawały mi spokoju, bo na wielu płaszczyznach zawiodłam samą siebie. Po jakimś czasie wkradło się optymistyczne nastawienie, a potem znowu.. no właśnie, jak to nazwać. Smutek to nie jest. Jest mi po prostu obojętne, co się wokół mnie i ze mną dzieje. I nie, to nie jest spowodowane tylko jakąś tam maturą z biologii, która poszła mi kiepsko. Aż tak bardzo się tym nie przejmuję. Prawdą jest jednak, że jak się coś na człowieka zwala, to kilkanaście rzeczy jednocześnie i po prostu ciężar przytłacza. Co zrobić? Czekać. Tylko czekać.

nocna piankowa* jaglanka z cukinią, kakao i ricottą
*ubite białko+żelatyna


Wróciła ricotta do Lidla, wreszcie! Ale jakaś inna w smaku.

wtorek, 10 marca 2015

10/31 dla szarych komórek

Myślałam, że najbardziej "Wesela" nie znoszę, ale chyba zmienię zdanie... "Ferdydurke" będzie mi się po nocach śniło :P 
A dzisiaj matma... Kciuki wskazane ;)

kasza gryczana biała z kakao, lnem, orzechami włoskimi oraz z lodami bananowymi z ricottą


Najlepsze lody!


poniedziałek, 9 marca 2015

9/31 ricotta hotcakes

Tydzień ostatnich próbnych matur. Naprawdę, niech już będzie ten cholerny 18. maja, godzina 17, kiedy będę po ostatnim egzaminie maturalnym, ustnym wtedy, z angielskiego. Po dość już mam, chemię próbuję zrozumieć, bo od tego roku szkolnego jakbym dostała amnezji i przestałam cokolwiek z niej ogarniać. 
A głowa i ciśnienie wariuje jak diabli, dnia bez leków nie ma i nieustający ból, do którego wyjątkowo nie umiem przywyknąć...
Na pocieszenie ukochane placki mam. Bo jak ricotta, to koniecznie w takiej postaci :) Borówek tylko mi brak było, ale przecież grejpfrut równie smaczny! Tylko nie doczekał zdjęcia...

ricotta hotcakes z sosem czekoladowym Walden Farms; grejpfrut


niedziela, 8 marca 2015

8/31 nowość

Będąc wczoraj na dużych zakupach obiecałam sobie, że kupię coś nowego. Padło na płatki żytnie. W konsystencji nieco inne niż owsiane, ale może to być dla niektórych słabo wyczuwalne, a większej różnicy moje kubki smakowe nie odnotowały :D
Ricotty tak mi się chciało... Tylko chyba już pozostanę przy swojej ulubionej Lidlowskiej, nie ma co kombinować :P

żytnie płatki z jabłkiem, przyprawą do piernika, lnem, ricottą i kremem czekoladowo-orzechowym Walden Farms


A dzisiaj niech każda zrobi coś dla siebie! ;)

wtorek, 11 listopada 2014

273.

kasza gryczana biała z cukinią, kakao, lnem, solą i bananową ricottą 


Czas cukier ograniczyć, i to ostro. I w ogóle zacząć o siebie dbać, ale... tak cholernie mi ciężko.

poniedziałek, 10 listopada 2014

wytęsknione

Znowu mi coś nie wyszło w nich i myślałam, że nie dam rady ich usmażyć, ale jakoś temu podołałam.. Wciąż będę szukała idealnych proporcji :)

bezjajeczne, pełnoziarniste naleśniki z: dyniowym kremem z cieciorki, dyniową ricottą i cynamonem


Wczorajsza nieobecność sponsorowana przez mój nieogar poimprezowy ;) 
A odliczanie zakańczam, to bez sensu, jestem na siebie cholernie zła, nie jest dobrze.

wtorek, 21 października 2014

krem z ryżu

Improwizowałam ;)

krem ryżowy bananowo-szpinakowo-kokosowy z ricottą 

PRZEPIS
-pół woreczka brązowego ryżu
-banan
-szpinak (u mnie 3 kawałki mrożonego w liściach)
-3 łyżki ricotty
-łyżeczka lnu mielonego
-łyżeczka wiórków kokosowych
Ryż ugotować wieczorem. Rano jeszcze podgrzać z odrobiną wody z resztą składników (głównie ze względu na len, żeby do scalił), zblendować. Koniec :)


Dziś i jutro - na myśl o tych dwóch dniach po prostu mi się nie chce. Chemia, biologia, matma, angielski. Węglowodory, genetyka, ciągi, słówka, czasy i nieprzygotowana ja. 

poniedziałek, 20 października 2014

babeczki owsiankowe

Coś, co chcę spróbować od dawien dawna - pieczona owsianka. Mam z tym tylko jeden problem: mój piekarnik nie domaga i wszystko, co się piecze, jest spalone od spodu, a w środku jeszcze surowe. Wstrzymywałam się z tym zatem, bo niebawem będę miała już nowy piekarnik, ale wczoraj tak stwierdziłam, że w sumie owsianka niedopieczona wyjść mi może, więc co mi szkodzi? ;)

owsianka w formie babeczek z ricottą i konfiturą


PRZEPIS
-50g płatków owsianych
-3 łyżki puree z dyni 
-białko jaja
-łyżeczka lnu
-cynamon
-słodzidło
Płatki zalać wrzątkiem, odstawić na kilka godzin do napęcznienia. Potem wymieszać z resztą składników, przełożyć do kokilki/foremek i piec w 180 stopniach przez ok. 20-25 minut. 

sobota, 18 października 2014

253.

Zawsze mnie wkurza, że ten krem tak ładnie wygląda wieczorem, a rano przez banana jest szaro-bury :P

 fasolowy krem bananowo-kokosowy z ricottą i syropem klonowym


Przez weekend mnóstwo rzeczy do zrobienia, a gdzie są chęci i czas przede wszystkim? 
Dzisiaj chillout'ujemy się w klubie na 18-stce, najlepszy aspekt tego wolnego :)

środa, 24 września 2014

7 faktów na śniadanie

jajeczna owsianka z marchewką, cynamonem, pieprzem, ricottą i syropem klonowym


Zostałam nominowana do napisania o sobie 7 faktów przez Ewę i Patrycję, dziękuję :*

1. Jestem perfekcjonistką, co przez pewien czas wywoływało u mnie nerwicę. Na szczęście nauczyłam się nabierać większego dystansu i pogodziłam się z tym, że nie wszystko jest idealne.
2. Przed prowadzeniem bloga przez ponad rok jadłam na śniadanie to samo: 2 łyżki płatków, pół szklanki mleka + sporo wody, łyżeczka kakao, słodzik. Raczej zapychałam się płynem, niż treściwszym jadłem.
3. Bardzo lubię psy, ale się ich boję. Gdy byłam mała, ugryzł mnie kundel-miniatura, pies sąsiada, w policzek i od tamtej pory podświadomie trzymam się na dystans w obecności tych czworonogów.
4. Od stosunkowo niedawna udało mi się wyjść z zaburzeń odżywiania. Przyznaję się.
5. Życie bez sportu? To nie życie, nie dla mnie!
6. Jestem uzależniona od słonecznika. Poważnie.
7. Po mistrzowsku marnuję czas na bzdety, a potem robię milion rzeczy naraz, zazwyczaj połowę źle. Co rusz obiecuję sobie, że wreszcie się ogarnę, ale, cholera, nie umiem!

Zabawa ta krąży po blogosferze z rozmachem, dlatego wybaczcie, że nie nominuję nikogo, a jedynie zaproszę do zabawy każdego, kto mnie odwiedza :) Chociaż... jedną osobę nominuję. Panna Oceana, pochwal się czymś!

wtorek, 23 września 2014

na jesień

kasza jaglana z jabłkiem, cynamonem, kremem fasolowo-czekoladowym i ricottą


Przepraszam za nieregularną obecność, ale chyba tak to właśnie będzie teraz wyglądało. A to ze względu na brak czasu, innym razem zaś zdjęcia wychodzą takie, że aż wstyd dodawać. 
Choróbsko dopadło i mnie... Cóż, zaczynam jesień tak, jak należy... ;)

sobota, 6 września 2014

wpada śliwa w kakao

lekko budyniowa kasza gryczana biała ze śliwkami, kakao i ricottą

Dużo śliwek (pokłony w stronę Iwusa :P) na doładowanie po porannym bieganiu. Coraz bardziej przekonuję się, że jednak lepiej biega mi się wieczorami...
Pogoda nas dzisiaj zdecydowanie dopieszcza. Mogłoby tak być nad morzem w przyszłym tygodniu, bo w poniedziałek jadę na warsztaty do Kątów Rybackich ;)

piątek, 5 września 2014

banananananowo

owsianka z bananową ricottą i ziarnami (potem)


Najprościej na świecie. Duży, dojrzały banan zblendowany z ricottą - najlepiej ;)
Po wczorajszym zebraniu dotarło do mnie, że jednak nie wiem, co robić dalej z życiem. Jakie studia? Gdzie? No i, cholera, jak wreszcie wziąć się do roboty?!

czwartek, 14 sierpnia 2014

wieje nudą, którą kocham

Chyba już wiem, w jakiej wersji najbardziej lubię kaszę gryczaną... Z kakao!

kasza gryczana biała z kakao, cukinią, daktylami,  lnem, ricottą, syropem klonowym i prażonymi ziarnami "Cynamonowy Raj"


Te ziarna zdecydowanie mnie urzekły.. :) 
Jutro wyjeżdżam na wieś, na cały weekend. Nie wiem zatem, czy jutro pojawi się jakiś wpis. Nie przepadam za wyjazdami tam, ze względu na warunki głównie, które są naprawdę nieciekawe. No ale cóż, damy radę - są książki, nogi w miarę sprawne, zatem będzie co robić ;)

środa, 13 sierpnia 2014

owsiane z patelni COŚ

To miał być omlet/placek owsiany z ricottą. Wyszło coś na kształt scramble, tyle, że z żółtkiem i uparcie smażone jak placki chociaż :D 

owsiane coś z patelni podane z ricottą i duszonym jabłkiem z cynamonem

PRZEPIS
-2 czubate łyżki płatków owsianych górskich (u mnie TE) ~ 25g
-kopiata łyżka otrębów (u mnie mieszanka owsiano-pszennych) ~ 10g
-jajko, najlepiej L
-40g ricotty + do podania
-łyżeczka lnu mielonego
-szczypta sody
-słodzidło
-jabłko
-syrop klonowy, cynamon
Płatki i otręby zalać na noc wrzątkiem. Rano odsączyć nadmiar wody. Oddzielić białko od żółtek, białko ubić ze szczyptą sody, żółtko wymieszać z płatkami, lnem i słodzidłem. Pół jabłka zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, dodać do masy, a pół w kostkę i dusić pod przykryciem z łyżką syropu klonowego i cynamonem. Białko połączyć delikatnie z masą, odstawić na 5 minut. Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni w zamyśle jak omleta pod przykryciem, ale przy przewracaniu róbta co chceta :D Podawać z ricottą i jabłkiem.

Sądzę, że błędem było zalewanie płatków na noc: lepiej zrobić to na 10 minut rano, żeby były jeszcze półtwarde. I może niekoniecznie ubijać pianę? Przez to robi się zbyt delikatny, ale szczerze powiedziawszy, to cholernie mi to smakowało!

wtorek, 12 sierpnia 2014

śniadanie i obiad

STREFA ŚNIADANIA:

brązowy ryż na budyniu śmietankowym z lnem, podany z brzoskwiniową ricottą*, cynamonem i pestkami dyni (potem)

*brzoskwiniowa ricotta: ricotta zblendowana z brzoskwinią :D


STREFA OBIADU:
Z góry uprzedzam: generalnie zawsze jadam tej potrawki znacznie więcej, ale po prostu tym razem robiłam to w wersji dla całej rodziny i się przeliczyłam - wyszło za mało i musiałam "pokutować" za pomyłkę :P

kurczak w sosie szpinakowo-serowym

PRZEPIS (na porcję)
-pierś z kurczaka
-200g mrożonego szpinaku
-100g serka wiejskiego (można więcej)
-2 ząbki czosnku
-przyprawy: gałka muszkatołowa, pieprz, sól
Pierś pokroić w kostkę, doprawić po swojemu, odstawić, by troszkę naszła. Szpinak przełożyć do garnka i gotować, aby spora ilość wody odparowała, dodając przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i przyprawy. W międzyczasie usmażyć kurczaka. Wrzucić go to szpinaku, chwilę dusić pod przykryciem, a na sam koniec dorzucić serek wiejski i jeszcze ok. 2 minuty gotować, ciągle mieszając. Podawać z czym się lubi (u mnie pełnoziarnisty makaron świderki, rodzice jedli z ryżem, niekiedy też robię większą porcję i wyjadam solo :D)



Uwielbiam to - jest ultraszybkie w przygotowaniu, pyszne, zdrowe i ciężko to schrzanić, serio :D Wypróbowane zostało na Dukanie, stare dzieje. Teraz mogę sobie przynajmniej zjeść to z dodatkową porcją węglowodanów, a kurczaka zamarynować z odrobiną oleju sezamowego, a co!

piątek, 25 lipca 2014

ricotta hotcakes i jestem w raju

ricotta hotcakes z dżemem wiśniowym i syropem klonowym


PRZEPIS
-65g ricotty
-większe jajko
-50g mąki (u mnie pszenna pełnoziarnista)
-1/2 łyżeczki sody
-trochę mleka 
-słodzidło
Białko ubić z substancją słodzącą na sztywną pianę. Żółtko zmiksować z ricottą, przesianą mąką z sodą i mlekiem (tyle, by uzyskać odpowiednią, zwartą konsystencję). Dodawać stopniowo łyżką pianę do powstałej masy i delikatnie mieszać. Smażyć na lekko natłuszczonej (najlepiej odrobiną masła) patelni. Ja robiłam to pod przykryciem.


Raj. Niebiańskie. Najlepsze. Pyszne. 
Do tej pory nie mogłam się za nie zabrać, bo... kiedyś policzyłam ilość kalorii i rozkład btw, wyszło za dużo tłuszczu. Teraz gdzieś to mam. Smak powala.
Siostro droga, pierwszego placka robiłam z użyciem formy i poddałam się - nie wyszłyby mi odpowiednie, a przy tych placuszkach nie mogłam sobie na to pozwolić :P

Dziękuję za wczorajsze wsparcie. Dziękuję..

czwartek, 24 lipca 2014

by się rozgrzać


owsianka z gruszką, imbirem, cynamonem, ananasem i ricottą




Podejmuję walkę na nowo, bo znów się złamałam. Nie mam tego charakteru, co kiedyś. Jestem słaba, cholernie słaba, tak dziecinnie i śmiesznie wręcz. Jednakże każdy dzień przynosi nadzieje, tak? I choć nadzieja matką głupich, to nic innego nic mi nie zostało - wolę być głupia, ale szczęśliwa. 

środa, 23 lipca 2014

zasmakowałam w ryżu + kilometry nabijam


ryż brązowy z jabłkiem, cynamonem, lnem, gorzką czekoladą i ricottą; ananas (brak na zdjęciu, nie doczekał)


Wiem wiem, dopiero co był, trochę wieje nudą itp. itd., ale taaak mi zasmakował... ;)
Wczoraj zaszalałam. Łącznie zrobiłam na nogach 31km: 11km biegając, reszta chodząc. Ok, może to nie jest jakoś super imponujący dystans, ale ja jestem z siebie zadowolona :) Dzisiaj czuję porządne zmęczenie nóg, także zapewne to nie będzie zbyt aktywny dzień. Zazdroszczę tym, którzy mogą tak swobodnie każdego dnia być bardzo aktywni i mają jeszcze do tego nieustający zapał - mnie od razu wysiadają stawy przy zbyt intensywnym ruchu, a i z motywacją różnie bywa :P