Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop klonowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syrop klonowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

256

Miałam już nie wstawiać zdjęcia, bo ten krem... średnio apetycznie wygląda :D Ale to idealna alternatywa czekolady!

dyniowa owsianka z jajkiem, cynamonem, kremem fasolowo-czekoladowym, skropiona sokiem z cytryny i polana syropem klonowym


Za wczorajsze kciuki dziękuję, nie było tak tragicznie ;) A dzisiaj matma i biologia, potem dzień spokoju. 
Jutro mnie nie będzie, bo mam rezonans z kontrastem, na który muszę być na czczo, także do piątku!

sobota, 18 października 2014

253.

Zawsze mnie wkurza, że ten krem tak ładnie wygląda wieczorem, a rano przez banana jest szaro-bury :P

 fasolowy krem bananowo-kokosowy z ricottą i syropem klonowym


Przez weekend mnóstwo rzeczy do zrobienia, a gdzie są chęci i czas przede wszystkim? 
Dzisiaj chillout'ujemy się w klubie na 18-stce, najlepszy aspekt tego wolnego :)

niedziela, 24 sierpnia 2014

na niedzielne PRZEspanie

Wybaczcie zdjęcia, ale lepszych póki co już chyba nie będzie... 

owsianka z cukinią, twarogiem, duszoną z syropem klonowym nektarynką, cynamonem i ziarnami "CYNAMONOWY RAJ"


Wstałam o po 8-mej (9h snu!). Jak dla mnie to wieeelki wyczyn, bo zwykle budzę się przed 7-mą. Przestawiam się właśnie na tryb wakacyjny, lepiej późno niż później.. :P

sobota, 26 lipca 2014

fioletowo mi


owsianka z serkiem wiejskim i sosem borówkowym*

*borówki gotowane z odrobiną wody i syropem klonowym



Przepis na sos kiedyś wyczytałam na blogu, ale nie zapisałam w zakładkach i nie pamiętam, na którym. 
Wiem jedno - było pysznie. Minimalizm to jednak czasem klucz do wszystkiego ;)

piątek, 25 lipca 2014

ricotta hotcakes i jestem w raju

ricotta hotcakes z dżemem wiśniowym i syropem klonowym


PRZEPIS
-65g ricotty
-większe jajko
-50g mąki (u mnie pszenna pełnoziarnista)
-1/2 łyżeczki sody
-trochę mleka 
-słodzidło
Białko ubić z substancją słodzącą na sztywną pianę. Żółtko zmiksować z ricottą, przesianą mąką z sodą i mlekiem (tyle, by uzyskać odpowiednią, zwartą konsystencję). Dodawać stopniowo łyżką pianę do powstałej masy i delikatnie mieszać. Smażyć na lekko natłuszczonej (najlepiej odrobiną masła) patelni. Ja robiłam to pod przykryciem.


Raj. Niebiańskie. Najlepsze. Pyszne. 
Do tej pory nie mogłam się za nie zabrać, bo... kiedyś policzyłam ilość kalorii i rozkład btw, wyszło za dużo tłuszczu. Teraz gdzieś to mam. Smak powala.
Siostro droga, pierwszego placka robiłam z użyciem formy i poddałam się - nie wyszłyby mi odpowiednie, a przy tych placuszkach nie mogłam sobie na to pozwolić :P

Dziękuję za wczorajsze wsparcie. Dziękuję..

sobota, 19 lipca 2014

pudding ryżowy+buty do biegania

Do tej pory nie lubiłam ryżu. Brązowy i dobrze przyrządzony to jednak zupełnie inna bajka... ;)

pudding ryżowy (nocny) na budyniu z jabłkiem, cynamonem, ricottą i syropem klonowym


-1/2 woreczka ryżu brązowego
-średnie jabłko
-łyżka budyniu+łyżeczka lnu mielonego+odrobina mleka 
Ryż ugotować (ok. 30 minut). Potem dolać trochę wody i wrzucić starte jabłko+słodzidło, jeśli potrzebujemy, chwilę potrzymać na ogniu. Wlać mleko z budyniem i lnem, ciągle mieszając. Przełożyć do miseczek i albo zajadać od razu z dodatkami, albo na noc schować do lodówki.


Kupiłam buty do biegania - farta miałam, bo jeszcze były w Lidlu z poprzedniej akcji ;) Na początku wzięłam swój rozmiar w trochę innych kolorach, ale po przyjściu do domu stwierdziłam, że w tym chyba tkwi problem: powinnam zawsze brać rozmiar o jeden większy. Poleciałam więc wymienić i akurat ta wersja kolorystyczna spodobała mi się najbardziej :)
Wiem wiem, mam brzydkie kolana.

Dziś rano zostały wypróbowane. Biegało mi się bardzo dobrze :) Na razie nie muszę więc wydawać za dużo kasy na buty - takie są dla mnie wystarczające, a nie jestem maratończykiem, żebym musiała dbać o profesjonalizm w tej dziedzinie. 

Zbyt dużo wolnego czasu skłania do przemyśleń. Budzenie się w środku nocy także. Zauważyłam, że wszystko, czego w głębi siebie pragnę, intensywnie o tym myślę lub nawet fantazjuję, nigdy nie ma prawa bytu. Irytujące to strasznie, że nie mogę znaleźć odzwierciedlenia własnych najskrytszych pragnień w rzeczywistości. To dotyczy zarówno mnie samej, jaka chciałabym być, a jaka jestem, oraz odleglejszych spraw, rzeczy. Nie wiem, czy to taka zależność już jest na świecie, czy tylko ja tak mam.

wtorek, 10 czerwca 2014

owsianka z patelni

jogurt naturalny z jabłkową owsianką z patelni z syropem klonowym, dodatkowym startym jabłkiem z cynamonem




Coś takiego na spontanie wymyśliłam, miało być musli z patelni, ale płatki zalałam wodą, by troszkę zmiękły i lekko podsmażyłam.
Takie upały to dla mnie mordęga, nie lubię skrajnych temperatur, bo mój organizm fatalnie je znosi. Dzisiaj z dziewczynami idziemy się opalać, więc zwalniam się po 4 lekcjach. Mam nadzieję, że się nie spiekę ;) Chociaż wiem, że potem ból głowy już mam gwarantowany, jak zwykle po dłuższym przebywaniu na słońcu.
Wczoraj ledwo wzięłam się za trening nawet, a o bieganiu nie ma mowy, bo nie ma czym oddychać. Jednak jestem człowiekiem stworzonym do życia w temperaturach 20-25 stopni :D
Żołądek dalej pobolewa, staram się ukoić go kroplami - kto wie, może pomogą. OBY.

sobota, 17 maja 2014

nigdy mi się nie znudzi!

jajeczna owsianko-manna z jabłkiem, lnem, otrębami, cynamonem, migdałami i syropem klonowym



To takie utarte, powszechne i banalne, że zastanawiałam się, czy w ogóle dodać tego posta. Wraz z kolejną  zjedzoną łyżką tej papki utwierdzałam się, że TAK, DODAĆ... :)
Aksamitnie sobotę witam, chociaż pogoda nie rozpieszcza. Ja siebie rozpieszczam od środka i ubolewam trochę, bo kończy się mój ukochany syrop klonowy.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

przepraszam za nudę, zapowiadam małe zmiany


prażona kasza manna gotowana z jajkiem, cukinią, otrębami, lnem i przyprawą do piernika, podana z ricottą, łyżeczką syropu klonowego i czekoladą z bakaliami (potem)




Myślałam nad plackami/omletem, bo stwierdziłam, że na blogu wieje nudą... Niestety, czas rano nie pozwala bawić się w smażenie, poza tym chyba miseczkowe śniadania sprawiają mi największą przyjemność, więc po co z nich rezygnować? Lubię kombinować ze smakami, połączeniami itp., ale bardzo często wracam do klasyków. W związku z tym będę troszkę rzadziej zamieszczała tu zdjęcia śniadań, zastąpię je innymi pierdołami. W końcu to blog, który ma stanowić moją codzienność, uwiecznić ją, bo w dzisiejszych czasach i tym pędzie nie mamy głowy do tego, by na chwilę się zatrzymać, wspomnieć... A gdy już chcemy to zrobić, to najnormalniej w świecie nie pamiętamy nic z poprzednich dni. 

Mam nadzieję, że dalej będziecie chętnie zaglądać na bloga - nawet jeśli pojawi się kolacja zamiast śniadania, zwykła fotorelacja czy też recenzja produktu... ;)

piątek, 18 kwietnia 2014

pierwszy bieg!


owsianka jajeczna z cukinią, jabłkiem, lnem, przyprawą do piernika, migdałami, syropem klonowym i powidłami (potem)




Wolne, a ja jak zwykle nie mogę spać. I najgorsze jest to, że wcale nie jestem wyspana.. Po prostu, gdy się wybudzę, to nie mogę już zasnąć ponownie.

Wczoraj pierwszy raz w tym roku poszłam biegać. 45 minut, potem 2 filmiki Mel B, hula hop i dużo chodzenia. No nie powiem, czuję zmęczenie :D

czwartek, 17 kwietnia 2014

mam faworyta



kasza pęczak gotowana z jabłkiem, cynamonem, lnem i serkiem wiejskim, podana z resztą serka, migdałami siekanymi i syropem klonowym


 




Pęczak staje się moją ukochaną kaszą, zdecydowanie. Grube ziarna, charakterystyczny smak, wartości odżywcze - to tylko część zalet. Szkoda jedynie, że nie wytwarza żadnego kleiku, jak np. jaglana, ale i z tym można sobie poradzić ;)

piątek, 4 kwietnia 2014

liściasta

owsianka gotowana ze szpinakiem, lnem i serkiem wiejskim, podana z syropem klonowym i gorzką czekoladą

 





Piątek, piąteczek, piątunio. W godzinach wieczornych mógłby trwać wiecznie.
Po wczorajszym dniu bolą mnie nogi paskudnie. Ćwiczenia, 3h chodzenia, inna aktywność. Nie umiałam odpuścić.

czwartek, 3 kwietnia 2014

owsianka jako dodatek


cukinia i jabłko gotowane z płatkami owsianymi i lnem mielonym, podana z ricottą, siekanymi migdałami i syropem klonowym







Przeważająca ilość cukinii i jabłka, przez co te płatki to tylko taki akcent ;)
Mam również dla Was zdjęcie mojego ukochanego ostatnio deseru do kawy, tj. babeczka z ziarnami słonecznika i rodzynkami. Uwielbiam ją, mimo że kupna. 




Chyba muszę troszkę przystopować z ćwiczeniami. Mięśnie nóg wyrobiły mi się bardzo. Jeśli mam być szczera, to zbyt umięśnione sylwetki nie są w moim typie (tyczy się to kobiet). Problem z tym, że ćwiczenia to też dla mnie chwila wyżycia się, zapomnienia o wszystkim, podniesienia własnej wartości, a to sprawdza się wtedy, gdy zrobię jakieś porządne cardio..



środa, 2 kwietnia 2014

uwielbiam

kasza manna gotowana z jabłkiem, przyprawą do piernika, otrębami i lnem mielonym, podana z ricottą i syropem klonowym





Nareszcie śniadanie o przyzwoitej konsystencji :P i smaku, o nieziemskim smaku!
Jeżeli ktokolwiek trzymał za mnie wczoraj chociaż przez ułamek sekundy kciuki to dziękuję, przydały się :*

niedziela, 30 marca 2014

korzenny powrót do korzeni

owsianka gotowana z marchewką, jabłkiem, lnem i przyprawą korzenną, podana z ricottą, migdałami i syropem klonowym




Mix jak za dzieciaka, czyli starta marchewka i jabłko, uwielbiam to. Jednakże, skoro po latach kubki smakowe oczekują czegoś więcej, dosypuję przyprawę do piernika (którą również uwielbiam), zagęszczam lnem, polewam syropem klonowym, na wierzch nakładam delikatną ricottę, żeby złagodziła całość i posypuję migdałami, co by dostarczyć mózgowi potrzebnych tłuszczy. Piję ciepłą kawę, która otula bolące gardło. Niedzielna rozpusta.

piątek, 28 marca 2014

Gdy nie ma pomysłu ani czasu...

prażona manna z jajkiem, jabłkiem, cynamonem, sezamem (również prażonym), lnem i syropem klonowym






Słaba jestem. Psychicznie i fizycznie.

czwartek, 27 marca 2014

warzywsianka :D

budyniowa owsianka z cukinią, pietruszką, migdałami siekanymi, syropem klonowym i płatkami Chocapic (potem dodane)





Wczoraj otworzyłam lodówkę i zastanawiałam się, z czym by tu móc coś dzisiaj zjeść (koncepcję muszę mieć dzień przed, żeby przygotować składniki i rano się nie tłuc ;p). Wybór padł na połowę cukinii, która wołała wręcz "wybierz mnie!" i.. pietruszkę ;) Stwierdziłam, że do odważnych świat należy. Spróbowałam, całkiem całkiem. Lepsza niż z selerem. 

poniedziałek, 24 marca 2014

czekoladowa cukinia


budyniowa owsianka z kakao, cukinią, kleksem śmietany 18%, siekanymi migdałami i syropem klonowym







Muszę przystopować ze słodyczami, serio. Mam kilka małych postanowień, mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.. :)