Są produkty, których kiedyś (bardzo kiedyś) palcem w swojej cudnej diecie bym nie tknęła. Przykładem mogą być suszone pomidory w oleju. Aktualnie, gdy przestałam bać się tłuszczu, uwielbiam dodać kilka z nich do potraw, które zyskują bardzo wyrazisty smak. Dlatego właśnie ucieszyłam się, gdy zobaczyłam słoik suszonych pomidorów z czosnkiem w domu i wzięłam się za gotowanie obiadu na 2 dni. Przepis może być zbędny, ale wolę go zapisać, bo niekiedy to, co najprostsze, jest zapominane ;)
Nawiasem: nie ma dla mnie nic lepszego niż takie zwykłe potrawki. Minimum dodatków, maksimum smaku ;)
PRZEPIS
2 porcje
-pierś z kurczaka (u mnie ok. 180g)
-100g ugotowanej fasoli
-puszka pomidorów krojonych
-3 łyżki serka wiejskiego (opcjonalnie)
-łyżka koncentratu
-3 suszone pomidory
-bazylia, pieprz, sól, czosnek
-dowolna ilość makaronu (u mnie 80g suchego żytniego)
Pierś z kurczaka ugotować w doprawionej wodzie z liściem laurowym i zielem angielskim (lub usmażyć, jak kto woli). Ugotować makaron, odcedzić. Pomidory wlać do garnka, wcisnąć czosnek, wrzucić fasolkę, dodać resztę przypraw i koncentrat. Gotować na wolnym ogniu ok. 5 minut. Pierś pokroić na drobne kawałki, wrzucić do pomidorów razem z makaronem i serkiem wiejskim, chwilkę przytrzymać na ogniu. JEŚĆ!! :D