Dzieje się u mnie. Szczególnie w głowie. Staram się trochę inaczej żyć, inaczej myśleć, po swojemu i dla siebie. Z pewnymi rzeczami wciąż mi dziwnie, ale to etap przejściowy, mam taką nadzieję.
Z ciekawostek: niedawno pisałam o tym, że ćwiczę Shred'a . Ukończyłam go i dodatkowo jestem już po całym Ripped in 30. Podsumowując - polecam każdemu. Jillian Michaels to tyran, który daje szczęście :)
Chcę zacząć bardziej szanować swoje ciało i organizm. Będę starała się zdrowiej odżywiać (dobra, z czekoladą nie wygram i to nadal pozostanie mój nałóg) i pragnę poinformować, że... jestem na przytyciu. JA! po 4 latach pilnowania się mogę trochę pofolgować i nie przestrzegać wszystkiego, co zjem. Właśnie ta wolność jest dla mnie dziwna.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tryb życia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tryb życia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 stycznia 2014
niedziela, 24 marca 2013
#7
Tak na dobry początek dnia zafundowałam sobie owsiankę:
Pyszna, jedzona powoli, żeby kubki smakowe mogły się nasycić :)
Ostatnio mam wzmożoną aktywność fizyczną, co bardzo mnie cieszy i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Dla przykładu dzisiaj: 40 minut hula hopu, ABS z Mel B, łącznie z niecałe 30 minut Chodakowskiej (TURBO+SKALPEL), półbrzuszki, przysiady. i być może coś dojdzie ;)
A jeśli chodzi o jedzenie, to 1700-2000kcal, różnie bywa.
Pracuję nad sobą.
Ostatnio mam wzmożoną aktywność fizyczną, co bardzo mnie cieszy i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Dla przykładu dzisiaj: 40 minut hula hopu, ABS z Mel B, łącznie z niecałe 30 minut Chodakowskiej (TURBO+SKALPEL), półbrzuszki, przysiady. i być może coś dojdzie ;)
A jeśli chodzi o jedzenie, to 1700-2000kcal, różnie bywa.
Pracuję nad sobą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)