Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jęczmienna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jęczmienna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lutego 2015

rozgoryczenie, ale burak na osłodę

Wolałam na obiad buraka nie zjeść, ale rano mieć go w tym zestawieniu... uwielbiam!! Jeszcze do wykorzystania z gryką pozostał i w cieście :D 

Wiele osób ślęczy nade mną i próbuje wtłuc do głowy, że przecież takie ambicje miałam, że poważne studia, że poświęcenie przez kilka kolejnych lat, a teraz co, jedno wielkie nic, inne rzeczy mi w głowie, to niepoważne, nieodpowiedzialne, żałować będę na pewno, a wtedy już za późno będzie... Co ja na to? Proszę, dajcie mi popełniać błędy. Proszę, dajcie robić mi to, co chcę. Proszę, to moje życie, mam prawo je sobie zmarnować, bo ochoty żadnej nie mam na nic ambitniejszego, a zmuszania siebie do różnych rzeczy mam serdecznie dość. Im więcej gadania na temat matury, studiów i jakże przepięknej przyszłości po ostrym zakuwaniu, tym mniej ochoty we mnie, gdyż, wybaczcie, ale hedonistką w pewnym stopniu jestem i liczy się tu i teraz, życie traktuję jako zbyt ulotne, by robić plany na dalsze lata. Tak mi to leżało na wątrobie, że musiałam się myślami z kimś podzielić, może przynajmniej układ pokarmowy dzisiaj będzie w lepszej formie dzięki temu. 

kasza jęczmienna z burakiem, kakao, serkiem wiejskim i lnem

niedziela, 2 listopada 2014

Dzień 2.

kasza jęczmienna z burakiem, kakao, jogurtem, kawałkiem ciasta i odrobiną granoli


Taki miks, bo nie umiałam się na nic zdecydować.
Wczoraj zmotywowałam się do biegania w terenie (od września głównie bieżnia) i zastanawiam się, co się porobiło z moją kondycją... Przecież mogłam robić po 13km, a wczoraj ciężko było nawet 8...
A niebawem jedziemy na wieś. Zwariowany weekend trochę ;)

Dzień 2: 3/10

wtorek, 7 października 2014

niczym krew

Bo jak zostają buraki z obiadu to po prostu muszę, MUSZĘ je w ten sposób spożytkować! Kolor wyszedł cudowny :D

kasza jęczmienna z burakiem, kakao, granolą orzechową, lnem i wiórkami kokosowymi 

wtorek, 30 września 2014

lekko słony banan

Bo mieszanka kasz (jęczmiennej i palonej gryczanej) zostało z obiadu, to trzeba było wykorzystać. Kasze były dość wyraźnie słone, co fajnie komponowało się z bananem, także.. nowe połączenie dla mnie: sól+banan!

miks kasz z bananem, lnem, serkiem wiejskim i nerkowcami 


A zaraz lecę na sprawdzian z chemii. Nie, żebym się bała własnej kompromitacji, wcaaale...

niedziela, 14 września 2014

moje własne foodporn

Jagody z zamrażalnika wykorzystać muszę, więc to robię (i nie, żebym miała coś przeciwko, absolutnie!). Może to nie wygląda... Ale smakuje.

kasza jęczmienna z cukinią i kakao, podana z maślanką, jagodowym sosem i ziarnami "Cynamonowy Raj"


Jako, że w tygodniu były 1. urodziny mojego chrześniaka, wczoraj mieliśmy rodzinną imprezę z tej okazji i jak za tego typu imprezami nie jestem, tak jednak do siostry i z rodziną szwagra mogłabym częściej chodzić na spotkania :D Mały dostał ode mnie nocnik z nasadką i kartkę, czyli coś praktycznego mam nadzieję. 
A teraz... czas wracać do rzeczywistości. Połowa września, a ja się czuję, jakby wakacje były.

Nie mogę się zdecydować - lepiej w postach zamieszczać większe, czy mniejsze zdjęcia? Jak sądzicie?

wtorek, 26 sierpnia 2014

podwójne brownie

Pamiętam, jak kiedyś zgadałyśmy się z Iwonką i pisała mi wtedy, że pyszne jest połączenie burak+kasza jęczmienna. Sceptycznie do tego warzywa podchodzę, ale pewnego dnia zostało mi go trochę z obiadu, więc stwierdziłam: czemu nie? W owsiance średnio mi podchodzi, to może z kaszą? No i zrobiłam buraczane, jęczmienne brownie w miseczce. Przepadłam. Od tamtej pory, jeśli tylko mam buraki, zawsze powtarzam tę kompozycję - jest świetna. Dziś na dodatek z cukinią, więc mam dwa klasyki: cukiniowe brownie i buraczane brownie!

kasza jęczmienna z burakiem, cukinią, kakao, praliną wedlowską i twarożkiem

PRZEPIS:
-1/2 woreczka kaszy jęczmiennej
-2 spore łyżki (lub więcej) startych buraków ugotowanych
-1/2 cukinii
-kopiata łyżeczka kakao, cynamon, szczypta soli
-łyżeczka lnu
-słodzidło
Wiadomo - kaszę ugotować (ja robię to wieczorem na półtwardo), a rano mieszam ze wszystkimi składnikami w garnku i gotuję. Do tego dałam rozmieszany z kefirem twaróg, świetnie się komponował ;)

czwartek, 17 lipca 2014

borówki!

nocny pudding jęczmienny z jabłkiem, cynamonem i syropem klonowym, nadziany musem ricottowo-borówkowym


PRZEPIS
-50g kaszy jęczmiennej
-łyżeczka lnu
-małe jabłko
-garść borówek
-3 łyżki ricotty
Kaszę ugotować, gdy wchłonie niemal całą wodę dodać jabłko, cynamon i len. Zblendować (ja nie robię zbyt gładkiej masy, lubię grudki), tą samą czynność wykonać z ricottą i borówkami. Przełożyć połowę kaszy do miseczki, na to wyłożyć mus i przykryć resztą masy. Na noc włożyć miskę do lodówki.



Magiczne nadzienie. Szkoda, że zdjęcie nie ukazuje jego rzeczywistego koloru. Uwielbiam borówki nade wszystko, a właśnie wczoraj się zorientowałam, że jest ostatni dzień promocji na nie w Kauflandzie, więc poleciałam jak na skrzydłach :D Warto było, oj warto!



Moje postanowienia nawet jakoś znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mam tylko problem z wieczorami, bo mimo porządnej kolacji, już po 2h jestem głodna, a w międzyczasie piję dużo wody i często skubię słonecznik, np. do filmu. Sięgam zwykle po jogurty, do których dokładam kaszę i inne dodatki, mannę z cukinią i jajkiem, bułkę z warzywami, serem/rybą/kurczakiem lub po to, co zostało z obiadu i nic, nadal to samo. Nie wiem, może to wina hormonów...

czwartek, 10 lipca 2014

nihil novi

kasza jęczmienna z burakiem, jabłkiem, kakao, lnem, gorzką czekoladą, migdałami, syropem klonowym


Powtórka z rozrywki, poprzednio tu i stwierdzam, że to niebiańskie połączenie jest :)

UWAGA: smuty, można ominąć.
Czuję się jak szmaciana lalka, z którą każdy robi co chce, bawi się i potem beznamiętnie wyrzuca ją w kąt. Nie ufam już chyba nikomu, nawet samej sobie, bo dławię się brakiem szczerości ludzi. Nie oczekuję już niczego, a te wakacje to pasmo moich niepowodzeń i porażek w wielu aspektach. Dość mam, więc się poddaję, koniec z bezsensowną walką o coś, czego nie ma (i być może nigdy nie było?) i czego nie będzie. Wiem, że to wszystko jest niejasne. W tym miejscu miała się pojawić pozytywna relacja z dnia wczorajszego, ale plany biorą w łeb.  

wtorek, 1 lipca 2014

arbuz raz!

lniana* kasza jęczmienna z arbuzowym milkshakem*, otrębami i arbuzem



*Lniana - bo łyżka lnu
*Arbuzowy milkshake - arbuz zblendowany z maślanką
Miałam zrobić lodówkową, ale stwierdziłam, że w taką pogodę nie dam rady :D Shake'u oczywiście było duuużo więcej, ale na dnie.

Wczoraj cały dzień nicnierobienia. Autentycznie. Nawet usnęłam w ciągu dnia, co komu jak komu, ale mnie się nie zdarza. Tak więc dzień w piżamie, spędzony na oglądaniu seriali i dobrym żarełku zaliczony - taki choć jeden w wakacje musi być!

niedziela, 29 czerwca 2014

lekko sernikowa kasza

kasza jęczmienna z jabłkiem, cukinią, cynamonem, lnem, serkiem twarogowym i migdałami (potem)


Przepraszam za zdjęcia.
Na noc była u mnie kumpela, tak na spontanie ;) Wyspałyśmy się :D Poszłyśmy spać po północy, muszę wreszcie przestawić się na wakacyjny tryb życia.
Wczoraj pierwszy raz od tygodnia poćwiczyłam. Tego mi było trzeba!

czwartek, 19 czerwca 2014

jęczmienne buraczane brownie

kasza jęczmienna z jabłkiem, burakiem, kakao, lnem, ricottą i gorzką czekoladą (potem)




Bo burak po obiedzie tak leżał i leżał... To się nad nim zlitowałam. Ze wszystkich buraczanych brownie, jakie jadłam, to podeszło mi najbardziej ;)

Ależ mam zakwasy! Wczoraj miałam dzień z serii "gastro" jak ja to nazywam, czyli masz na coś ochotę, ale nie wiesz na co, więc jesz i jesz i nie umiesz poskromić apetytu (taak, dziewczynom też zdarzają się takie dni, niektórym bardzo często) :P Miałam po tym zbyt dużo energii. Po ostrzejszym treningu poszłam na godzinny spacer, a pod wieczór poszłam pobiegać, na spontanie. Było świetnie.
Tak nawiasem, przydałby mi się chyba odwyk od kaszy manny :P Od jakiegoś czasu codziennie jem ją na kolacje z jajkiem. Chciałabym kupić razową lub orkiszową, ale nie mogę u siebie nigdzie jej znaleźć, choć pewnie cena i tak ścięła by mnie z nóg.

czwartek, 12 czerwca 2014

zimny pudding jęczmienny


nocny pudding jęczmienny z jabłkiem, cukinią, kakao, lnem, otrębami, dżemem z czarnego bzu i migdałami

- 50g kaszy jęczmiennej
- pół dużego jabłka 
- pół cukinii

- czubata łyżeczka prawdziwego kakao
- łyżeczka lnu
- łyżka otrębów
- 50ml mleka+łyżeczka budyniu

Kaszę gotować, a pod koniec, gdy już zostanie mało wody, dodać coś do posłodzenia, kakao i jabłko. Chwilkę podgotować, potem całość zblendować. Postawić na gaz, wrzucić cukinię, otręby, len i mleko z rozmieszanym budyniem, po 2 minutach przelać do miseczki. Poczekać, aż ostygnie i włożyć na noc do lodówki.


Rano otwieram oczy, mam ochotę dalej iść spać, ale myślę: NIE! Wkładam buty i biegnę przed siebie, chociaż było cholernie ciężko. Nogi odmawiały posłuszeństwa, buntowały się co rusz, a w głowie myśli "nie wysilaj się, przecież nie musisz". Nie prawda, muszę, a raczej - chcę. Więc biegnę, może nie w zachwycającym tempie, ale jednak. Miało być luźne pół godzinki, wyszło 45 minut. Jest cudnie :)

wtorek, 3 czerwca 2014

wtorkowo

 kasza jęczmienna z jabłkiem, otrębami, lnem, cynamonem, serkiem wiejskim i migdałami




Proste połączenia najlepiej mi smakują, nie mam ochoty ani możliwości kombinować ostatnio.
Dziękuję za kciuki, nie było wczoraj tak źle - co prawda wymyślałam własne teorie, ale suma summarum sądzę, że na 3 to napisałam :D

CO TA POGODA?! :(

poniedziałek, 19 maja 2014

jęczmienny krem twarogowy

krem jęczmienny z jabłkiem, twarogiem półtłustym, lnem, cynamonem i dżemem brzoskwiniowym 





Musiałam wykorzystać okazję, że rano mogłam troszkę pohałasować :) Uwielbiam takie konsystencje - nie całkowicie zblendowane, z malutkimi granulkami.
Chyba powinnam zmienić nazwę. "poranny potwór" na coś z jabłkiem, bo MNÓSTWO go u mnie (co poradzę, że nie wyobrażam sobie dnia bez jabłka?!)

piątek, 16 maja 2014

słodkie kaszotto ;)

budyniowa kasza jęczmienna z cukinią, kakao, lnem, otrębami, migdałami i powidłami śliwkowymi





Mało czasu na cokolwiek mam. Miałabym go więcej, gdybym nie kładła się tak wcześnie spać, ale niestety - ostatnio jest to silniejsze ode mnie.
Zaczynam żyć, boję się tylko, żeby to nie było chwilowe, proszę nie