Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudding. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudding. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2015

407. rozsądniej

W planach miał być omlet z manny, ale stwierdziłam, że skoro tyle zakazów, nie powinnam smażyć, a już wczoraj fasolę wcinałam, to... wróciłam po rozum do głowy i ugotowałam pudding ;) aczkolwiek na naleśniki mam ochotę i niebawem zrobię!

cynamonowy pudding z razowej kaszy manny z jabłkiem, lnem i serkiem wiejskim

niedziela, 19 lipca 2015

404. nowość+współpraca

Wreszcie ją dorwałam-razową kaszę mannę. Teraz puddingów będzie mnóstwo i może uda się zrobić w końcu taki, jaki powinien być, a nie rozwalający się ;)

pudding cynamonowy z razowej kaszy manny nadziane sosem brzoskwiniowym, podany z serkiem wiejskim



Mam przyjemność testować produkty firmy BIO-KRAINA. Bardzo polecam przeczytać co nieco o tej firmie TUTAJ, bo Panie Ania i Kasia ukazują, że sklep założyły z pasji, co właśnie zachęciło mnie do podjęcia współpracy :) Produkty w ofercie są różnorodne, dostosowane do wymagań różnych klientów, a ja już wiem, że czas znów szukać pracy i próbować nowości za wypłatę haha :D 
W mojej paczce znalazły się:
-imbir mielony
-gorzka czekolada z ksylitolem
-chrupki paprykowe
-gryczanki z owocami leśnymi 
-żelatyna w płatkach
-cukier waniliowy
+ gazetka z ciekawostkami ekologicznymi

No to co, zaczynamy? :D Oczywiście musiałam od razu coś wypróbować... Padło na chrupki paprykowe. Rzadko sięgam po tego typu przekąski, ale to od stosunkowo niedawna, kiedyś zdarzało mi się znacznie częściej jadać takie produkty :P Skład zachęcający jak najbardziej, smakiem nie różni się od tych "tradycyjnych", co potwierdził mój tata, który wszamał pół paczuszki :) Nietłuste (co było dla mnie zawsze największą wadą w chrupkach) i intensywnie paprykowe.

środa, 12 listopada 2014

274. pierwszy udany

Robię ten pudding od dawien dawna i pierwszy raz chyba wyszła mi taka konsystencja, jaką chciałam ;)

kokosowo-cynamonowy pudding z kaszy manny ze zblendowaną pomarańczą (zmieszana z masą) i jogurtem naturalnym





piątek, 31 października 2014

zmiany?

Znów śniadanie przygotowane dzień wcześniej, bo rano brak czasu ze względu na kolejną maturę. Atakujemy polski!

dyniowo-kakaowy pudding z manny ze śmietaną, syropem klonowym oraz ziarnami "Cynamonowy Raj"


Muszę coś zmienić, bo znowu zawalam w wielu dziedzinach. Ostatnio na blogach sporo było o motywacji, której właśnie mi brakuje. Do działania, do zmian, do walki. Warto próbować wszystkiego, dlatego robię sobie na blogu małe odliczanie. 30 dni. Miesiąc mini-rewolucji. Jakich, to zachowam do siebie, wybaczcie :) Trzymajcie kciuki, proszę, bo potrzebuję tego bardzo.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

ryżem się zajadam

budyniowy pudding ryżowy z nektarynką, cynamonem, syropem klonowym i nerkowcami


-50g brązowego ryżu
-100ml mleka
-łyżka budyniu + łyżeczka lnu
Ryż zagotować w wodzie, a gdy wchłonie płyn (lub ewentualnie wylać nadmiar), wlać mleko z budyniem i lnem, chwilę pogotować. Jeść od razu lub, jak ja, wsadzić na noc do lodówki.


Wczorajszy dzień udany. Cały nad jeziorem, ale nie leniwy - łącznie zrobione 25km (bieg+chodzenie). Przy okazji trochę się opaliłam :) 
A dziś.. już po treningu, zaraz znowu nad jezioro, a wieczorem zapewne znów dam się pochłonąć czytaniu.. ;)

sobota, 19 lipca 2014

pudding ryżowy+buty do biegania

Do tej pory nie lubiłam ryżu. Brązowy i dobrze przyrządzony to jednak zupełnie inna bajka... ;)

pudding ryżowy (nocny) na budyniu z jabłkiem, cynamonem, ricottą i syropem klonowym


-1/2 woreczka ryżu brązowego
-średnie jabłko
-łyżka budyniu+łyżeczka lnu mielonego+odrobina mleka 
Ryż ugotować (ok. 30 minut). Potem dolać trochę wody i wrzucić starte jabłko+słodzidło, jeśli potrzebujemy, chwilę potrzymać na ogniu. Wlać mleko z budyniem i lnem, ciągle mieszając. Przełożyć do miseczek i albo zajadać od razu z dodatkami, albo na noc schować do lodówki.


Kupiłam buty do biegania - farta miałam, bo jeszcze były w Lidlu z poprzedniej akcji ;) Na początku wzięłam swój rozmiar w trochę innych kolorach, ale po przyjściu do domu stwierdziłam, że w tym chyba tkwi problem: powinnam zawsze brać rozmiar o jeden większy. Poleciałam więc wymienić i akurat ta wersja kolorystyczna spodobała mi się najbardziej :)
Wiem wiem, mam brzydkie kolana.

Dziś rano zostały wypróbowane. Biegało mi się bardzo dobrze :) Na razie nie muszę więc wydawać za dużo kasy na buty - takie są dla mnie wystarczające, a nie jestem maratończykiem, żebym musiała dbać o profesjonalizm w tej dziedzinie. 

Zbyt dużo wolnego czasu skłania do przemyśleń. Budzenie się w środku nocy także. Zauważyłam, że wszystko, czego w głębi siebie pragnę, intensywnie o tym myślę lub nawet fantazjuję, nigdy nie ma prawa bytu. Irytujące to strasznie, że nie mogę znaleźć odzwierciedlenia własnych najskrytszych pragnień w rzeczywistości. To dotyczy zarówno mnie samej, jaka chciałabym być, a jaka jestem, oraz odleglejszych spraw, rzeczy. Nie wiem, czy to taka zależność już jest na świecie, czy tylko ja tak mam.

czwartek, 17 lipca 2014

borówki!

nocny pudding jęczmienny z jabłkiem, cynamonem i syropem klonowym, nadziany musem ricottowo-borówkowym


PRZEPIS
-50g kaszy jęczmiennej
-łyżeczka lnu
-małe jabłko
-garść borówek
-3 łyżki ricotty
Kaszę ugotować, gdy wchłonie niemal całą wodę dodać jabłko, cynamon i len. Zblendować (ja nie robię zbyt gładkiej masy, lubię grudki), tą samą czynność wykonać z ricottą i borówkami. Przełożyć połowę kaszy do miseczki, na to wyłożyć mus i przykryć resztą masy. Na noc włożyć miskę do lodówki.



Magiczne nadzienie. Szkoda, że zdjęcie nie ukazuje jego rzeczywistego koloru. Uwielbiam borówki nade wszystko, a właśnie wczoraj się zorientowałam, że jest ostatni dzień promocji na nie w Kauflandzie, więc poleciałam jak na skrzydłach :D Warto było, oj warto!



Moje postanowienia nawet jakoś znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mam tylko problem z wieczorami, bo mimo porządnej kolacji, już po 2h jestem głodna, a w międzyczasie piję dużo wody i często skubię słonecznik, np. do filmu. Sięgam zwykle po jogurty, do których dokładam kaszę i inne dodatki, mannę z cukinią i jajkiem, bułkę z warzywami, serem/rybą/kurczakiem lub po to, co zostało z obiadu i nic, nadal to samo. Nie wiem, może to wina hormonów...

czwartek, 12 czerwca 2014

zimny pudding jęczmienny


nocny pudding jęczmienny z jabłkiem, cukinią, kakao, lnem, otrębami, dżemem z czarnego bzu i migdałami

- 50g kaszy jęczmiennej
- pół dużego jabłka 
- pół cukinii

- czubata łyżeczka prawdziwego kakao
- łyżeczka lnu
- łyżka otrębów
- 50ml mleka+łyżeczka budyniu

Kaszę gotować, a pod koniec, gdy już zostanie mało wody, dodać coś do posłodzenia, kakao i jabłko. Chwilkę podgotować, potem całość zblendować. Postawić na gaz, wrzucić cukinię, otręby, len i mleko z rozmieszanym budyniem, po 2 minutach przelać do miseczki. Poczekać, aż ostygnie i włożyć na noc do lodówki.


Rano otwieram oczy, mam ochotę dalej iść spać, ale myślę: NIE! Wkładam buty i biegnę przed siebie, chociaż było cholernie ciężko. Nogi odmawiały posłuszeństwa, buntowały się co rusz, a w głowie myśli "nie wysilaj się, przecież nie musisz". Nie prawda, muszę, a raczej - chcę. Więc biegnę, może nie w zachwycającym tempie, ale jednak. Miało być luźne pół godzinki, wyszło 45 minut. Jest cudnie :)

środa, 28 maja 2014

truuuuuskawy!

budyniowy pudding z kaszy manny z truskawkami*, otrębami, lnem, sosem śmietanowym i gorzką czekoladą (w środku)

*część zblendowana z kaszą


Niefotogenicznie bardzo, bo niezdara ze mnie. Zapomniałam o zdjęciu przed polaniem sosem..  A dzisiaj wyjątkowo proszę Was o kciukanie. Test przyrostu kompetencji z chemii rozszerzonej już o ósmej. Trochę się obawiam.

Dziękuję za wsparcie pod wczorajszym wpisem.. :*

sobota, 19 kwietnia 2014

pudding z manny


Pudding z kaszy manny z cukinią, jabłkiem, lnem i otrębami, podany ze śmietaną 18% wymieszaną z twarogiem, cynamonem i powidłami





Miał być pudding jaglany, bo przecież miałam wypróbowywać Wasze przepisy, taki był plan. Niestety, wczoraj wróciłam kompletnie zmachana i nie mogłam zbytnio kręcić się w kuchni, więc na szybko ugotowałam mannę z dodatkami i wyszłam. No, ale nie ma tego złego - przecież manna zawsze dobra! Tyle tylko, że pudding wyszedł wodnisty przez cukinię.

Kolana strasznie się buntują, a wczoraj dopiero drugi bieg! I przecież bywały dłuższe trasy, teraz biegam po 45 minut... To za cholere nie jest sprawiedliwe.


Życzę Wam smacznego jajka, porządnie mokrego dyngusa i przede wszystkim radosnych, zdrowych świąt w gronie najbliższych! :*

niedziela, 6 kwietnia 2014

leniwe niedzielne poranki



pudding z kaszy manny z jabłkiem, lnem, otrębami i waniliowym twarożkiem z rodzynkami (Lidl)



-40g kaszy manny (3 łyżki)
-100ml mleka
-małe jabłko (lub większe, jak kto woli)
-łyżeczka lnu mielonego
-słodzidło wg uznania (u mnie 2 tabletki słodzika)

Zagotować szklankę wody, wlać do niej mleko z rozmieszaną kaszą. Gotować ok. 2-3 minuty, dodać jabłko i len. Trzymać na ogniu do zgęstnienia, przelać do miseczki, na noc włożyć do lodówki. ~258kcal, 8,8g białka, 2,9g tłuszczu, 51,3g węglowodanów
Można dla lepszej konsystencji dodać łyżkę budyniu.

niedziela, 23 marca 2014

wstaję i mam!

pudding z kaszy manny z jabłkiem, cynamonem i lnem, podany z dżemem wiśniowym, migdałami i śmietaną 18%






Idealny, gdy masz problemy ze snem i chcesz dać się wyspać rodzinie. Bez zbędnego tłuczenia się, wyjmuję z lodówki, cichutko nakładam dodatki, robię kawę i zmykam do pokoiku. Do świata marzeń, a ostatnio marzę sporo.

sobota, 15 marca 2014

na zimno, na szybko

pudding z kaszy manny z jabłkiem, siekanymi migdałami (w środku), sporą porcją ricotty i syropem klonowym; kostka gorzkiej czekolady 





Przepraszam za zdjęcia, nie dość, że zawartość miseczki sama w sobie niefotogeniczna to jeszcze pochmurnie za oknem. Jednakże było pysznie, uwierzcie. Uwielbiam ten pudding za to, że rano tylko wyciągam go z lodówki, robię kawę i już :D

Dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia! Mam nadzieję, że regeneracja mi pomoże, wczoraj niepotrzebnie chciałam znowu poczuć uderzenie endorfin po wysiłku i mam za swoje, uparciuch ze mnie, wiem.