sobota, 31 maja 2014

nic się nie zmarnuje!

owsianko-manna z cukinią, jabłkiem, żółtkiem, lnem, otrębami, cynamonem i kawałkiem ciasta Pleśniak




Ubóstwiam cukinię i jabłko. Ubóstwiam ostatnimi czasy też owsianko-mannę. Wybaczcie więc notoryczne powtórki, to silniejsze ode mnie!
Żółtko dodałam, bo zostało po wczorajszej piankowej. A ja żółtkiem nie pogardzę, bo to kopalnia złota przecież - wszystko, co kocha nasz organizm. Owsianka zyskała na konsystencji :)
Pogoda wariuje, wczoraj zimno jak nie wiem, dzisiaj budzę się z gorąca. Ciekawe, jak będzie jutro :D

Wszystkiego najlepszego, Tato.

piątek, 30 maja 2014

duża porcja dla łasucha

piankowa owsianka z bananem, lnem i gorzką czekoladą; koktajl truskawka-szpinak z odrobiną mleka





Jako zagorzała fanka szpinaku musiałam wreszcie spróbować tego połączenia. Szkoda, że szpinak miałam tylko mrożony, bo ze świeżym smakowało by na pewno lepiej, ale i tak podeszło mi bardzo :D Śniadanie idealne na duży głód z rana, a takowy ostatnio wciąż mi towarzyszy.

czwartek, 29 maja 2014

na niepogodę i głód


budyniowy pęczak z cukinią, lnem, otrębami, migdałami i serkiem wiejskim



Głodna jak wilk wstałam, przywitałam najpierw dzień jabłkiem, a on odwdzięcza mi się.. deszczem. Szaro, buro - na myśl o wyjściu z domu mam ochotę krzyczeć, gryźć i kopać, no ale cóż, trzeba. Cieszmy się jednak, że na zewnątrz jest świeżo, chłodno, bo upałów to jeszcze będziemy mieć dosyć ;)

Wczorajsze kciuki pomogły. Nie chcę zapeszać, ale na min. 60% to chyba napisałam :D Dzięki!

środa, 28 maja 2014

truuuuuskawy!

budyniowy pudding z kaszy manny z truskawkami*, otrębami, lnem, sosem śmietanowym i gorzką czekoladą (w środku)

*część zblendowana z kaszą


Niefotogenicznie bardzo, bo niezdara ze mnie. Zapomniałam o zdjęciu przed polaniem sosem..  A dzisiaj wyjątkowo proszę Was o kciukanie. Test przyrostu kompetencji z chemii rozszerzonej już o ósmej. Trochę się obawiam.

Dziękuję za wsparcie pod wczorajszym wpisem.. :*

wtorek, 27 maja 2014

bo lubię i już!

puszysta owsianko-manna z cukinią, jabłkiem, jajkiem, lnem, cynamonem, syropem klonowym i migdałami



Wiem, to połączenie było tu wielokrotnie. Wiem też, że je uwielbiam. I wiem, że będę je zamieszczać, bo śniadanie to śniadanie - nawet jeśli powtórzone, to i tak za każdym razem jest wyjątkowe :)

Wyszłam z niedowagi. Smacznie było, ale powoli trzeba stopować. Będę umiała?

poniedziałek, 26 maja 2014

niedziela, 25 maja 2014

babcina szarlotka


babcina szarlotka; serek wiejski z otrębami, połową jabłka, cynamonem i lnem + drugie pół jabłka


Inaczej niż zwykle. Rodzice wieczorem przywieźli od babci kawałek ciasta, jednego z moich ulubionych.. :) 
Nadrabiam dzisiaj wczorajszy dzień bez jabłek jak widać :P

piątek, 23 maja 2014

na objętość stawiam znów

jajeczna owsianka z kakao, cukinią, bananem, lnem i gorzką czekoladą





Bo egoistycznie uwielbiam mieć jej DUŻO. Nie mieścić do miseczki i wyjadać z garnka.W jedzeniu ciepłej owsianki nie przeszkadza mi nawet temperatura na zewnątrz ;) 
Wieczorem na 18stkę do koleżanki z klasy, jak ja dawno nie byłam na imprezie!
Miesiąc. Wytrwać jeszcze miesiąc. Chciałabym w wakacje znaleźć pracę, ale w mojej okolicy bez ukończonego 18-stego roku życia jest tak ciężko...

środa, 21 maja 2014

XXL


jajeczna owsianka z cukinią, jabłkiem, lnem, przyprawą do piernika, powidłami śliwkowymi i gorzką czekoladą





Taka naładowana tym wszystkim, że płatki można śmiało nazwać dodatkiem... :D 1/3 wyjadana z rondelka, bo tradycyjnie się nie zmieściła.

Dziękuję za jeszcze bardziej motywujące do starania się komentarze pod wczorajszym postem... :) 

wtorek, 20 maja 2014

gładki pęczak

bananowy krem pęczakowy z lnem, serkiem wiejskim (również w środku) i gorzką czekoladą



Znów blenduję... Wybaczcie, ale korzystam, że rano mogę sobie pohałasować ;) Niefotogeniczny ten krem niestety, ale smak rekompensuje wszystko!


Przestaję schematycznie i bezpiecznie jeść. Na kolację robię to, na co mam ochotę. Nie wchodzę na wagę, nie inspiruję się zdjęciami dziewczyn z internetu, które propagują skinny. Nie zmuszam się do ćwiczeń, gdy nie czuję się na siłach. Dziwnie mi, taki mały powrót do normalności...

poniedziałek, 19 maja 2014

jęczmienny krem twarogowy

krem jęczmienny z jabłkiem, twarogiem półtłustym, lnem, cynamonem i dżemem brzoskwiniowym 





Musiałam wykorzystać okazję, że rano mogłam troszkę pohałasować :) Uwielbiam takie konsystencje - nie całkowicie zblendowane, z malutkimi granulkami.
Chyba powinnam zmienić nazwę. "poranny potwór" na coś z jabłkiem, bo MNÓSTWO go u mnie (co poradzę, że nie wyobrażam sobie dnia bez jabłka?!)

niedziela, 18 maja 2014

orzeźwiająca jaglana

 jabłkowo-cytrynowa kasza jaglana z otrębami, lnem, 

gorzką czekoladą i dżemem brzoskwiniowym





Orzeźwienie z rana niezbędne, gdy w ciągu dnia trochę do roboty ;)
Może niektóre z Was pamiętają, jak pisałam, że mam do zrealizowania jedno małe postanowienie, ale napiszę o nim kiedy indziej, żeby nie zapeszać itp. Miało to być ewidentne ograniczenie słodyczy do dnia wczorajszego, spełniło się w... 50% :P Lepsza jednak realizacja w połowie niż żadna ;) 

Myślałam, żeby iść dzisiaj biegać, skoro już słońce wyszło, ale chyba muszę się wstrzymać. Kolano znów się buntuje, mimo brania leków :(

sobota, 17 maja 2014

nigdy mi się nie znudzi!

jajeczna owsianko-manna z jabłkiem, lnem, otrębami, cynamonem, migdałami i syropem klonowym



To takie utarte, powszechne i banalne, że zastanawiałam się, czy w ogóle dodać tego posta. Wraz z kolejną  zjedzoną łyżką tej papki utwierdzałam się, że TAK, DODAĆ... :)
Aksamitnie sobotę witam, chociaż pogoda nie rozpieszcza. Ja siebie rozpieszczam od środka i ubolewam trochę, bo kończy się mój ukochany syrop klonowy.

piątek, 16 maja 2014

słodkie kaszotto ;)

budyniowa kasza jęczmienna z cukinią, kakao, lnem, otrębami, migdałami i powidłami śliwkowymi





Mało czasu na cokolwiek mam. Miałabym go więcej, gdybym nie kładła się tak wcześnie spać, ale niestety - ostatnio jest to silniejsze ode mnie.
Zaczynam żyć, boję się tylko, żeby to nie było chwilowe, proszę nie

środa, 14 maja 2014

bananowo-szpinakowy song

 owsianka z bananem, szpinakiem, lnem, ricottą i migdałami




Ukochane połączenie. Ulubiony ser (no, na równi z wiejskim :D). 
Czasu brak mi wciąż, a o 21 już chodzę jak zombie, zasypiając, gdzie się da. Nie daję się jednak, przymykam oczy na kilka chwil i dalej wracam do obowiązków, choć chętnie wskoczyłabym pod kołderkę. Mimo tego wszystkiego i tak budzę się po 5-tej i nie umiem zasnąć..
Robię owsiankę nie kontrolując zbytnio gramatury i ilości kalorii. Nakładam to, na co mam ochotę w ilości mi odpowiadającej. Czuję wolność, ale ciekawe na jak długo.

wtorek, 13 maja 2014

pęczak buraczany

kasza pęczak z jabłkiem, burakiem, otrębami, lnem, cynamonem, serkiem wiejskim i migdałami





Burak z obiadu, a powinnam urozmaicać dietę. Smakowało!
Przerzucam się póki co na całe migdały, bo ponoć mają więcej wartości odżywczych, gdyż nie są poddawane tej całej obróbce. Co prawda wygląd nie jest już tak efektywny i nie mogę poczuć smaku migdała z każdą łyżką, ale... :)

Mnóstwo rzeczy w tym tygodniu. Brak czasu na cokolwiek, ale dam radę!

poniedziałek, 12 maja 2014

puszysta owsianko-manna


owsianko-manna z bananem, ubitym białkiem, lnem, ricottą i powidłami



Niebiańskie. Po prostu, wyszła idealna. Puszysta, aksamitna, lśniąca na powierzchni. Słodycz uzyskana dzięki bananowi przełamana kwaskowymi powidłami. Do powtórki, koniecznie.

Zaczynamy kolejny tydzień. Ja mam co do niego szczególne plany, ale to może podzielę się nimi,  gdy mi się uda je zrealizować.. ;)

niedziela, 11 maja 2014

jaglanka podwójnie warzywna

nocny, budyniowy pudding jaglany z marchewką, cukinią, przyprawą korzenną, lnem, otrębami, ricottą i dżemem



-40g kaszy jaglanej 
-50ml mleka
-łyżka proszku budyniowego
-łyżeczka lnu
-marchewka, pół średniej cukinii, przyprawa korzenna
-słodzidło
Kaszę podprażyć, na sicie przelać zimną wodą i wrzątkiem, zagotować. W połowie gotowania dodać warzywa, przyprawę i słodzidło. Gdy już jest prawie gotowa, dolać mleko z budyniem i len. Trzymać jeszcze chwilę na ogniu, następnie wszystko zblendować, przelać do miseczki i odstawić na noc do lodówki.
WARTOŚCI ODŻYWCZE: 238kcal, 9,7g białka, 2,9g tłuszczu, 46,7g węglowodanów


Mój własny eksperyment. Obawiałam się, co to z tego wyjdzie. Wczoraj jeszcze, gdy spróbowałam masy, średnio mi się to widziało. Ale dzisiaj, na zimno, z dżemem i ricottą... stwierdzam, że to trafne połączenie :D Trzeba jedynie sporo dosłodzić.

Wczoraj na spontanie poszłam biegać. Tak w momencie. Myślałam, że zaliczę jakieś 30 minut, ale wyszło 45. Dobrze mi się biegało i wiecie co? Chyba najlepiej NICZEGO nie planować. Jak sobie myślę "jutro pobiegam", to jakoś tak... w myślach już się męczę i następnego dnia efekt zwykle jest gorszy, niż się spodziewałam.

sobota, 10 maja 2014

uwaga, ucieka!

owsianka z jabłkiem, serkiem wiejskim, cynamonem, lnem i powidłami śliwkowymi, skropiona sokiem z cytryny




Nuda. Tak, wiem. Ale lubię tę nudę. Nade wszystko. Chociaż tej owsianki znajdzie się ciekawy aspekt: nie zmieściła się do miseczki, uciekała, wyjadana prosto z garnka.To lubię jeszcze bardziej :)
Aura za oknem odstrasza, więc zapowiada się leniwy dzień. Jak większość do tej pory.

piątek, 9 maja 2014

nieprzyzwoicie pyszny krem


cukiniowy pęczakowy krem z kakao, lnem, otrębami, syropem klonowym i gorzką czekoladą




Przepyszny. Idealny. Kojący.

Wczoraj byłam na siebie bardzo zła. Nadal w sumie jestem.
Chciałabym nie zawalać. Ostatnio nie umiem niestety. No, ale próbować zawsze warto. Może się uda w końcu.