Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 lutego 2015

ćwiczenia!

jaglanka z jabłkiem, pietruszką, przyprawą do piernika, lnem, serkiem wiejskim i pestkami moreli


Jako, że wczorajszy wpis spotkał się z zainteresowaniem, ten przeznaczam dla tych, którzy chcą ze mną podjąć marcowe wyzwanie pośladkowe :)
Forma dowolna. Zasada główna? 6x w tygodniu zrobić dla tej części ciała cokolwiek. Starać się o progres. Jeśli zaczynamy od 100 przysiadów, skończmy marzec z 200 ;) Teraz zamieszczę kilka filmików z ćwiczeniami: od tych, z którymi zaczynałam przygodę z ćwiczeniami, po te, które ćwiczę aktualnie.

1. Tradycyjnie zaczynam od Mel B - doskonała na początek ;) 


2. Zdecydowanie cięższe połączenie cardio+ćwiczeń na pośladki w jednej z części ćwiczeń Banish Fat Boost Metabolism Jillian Michaels. Jestem jej wielką fanką :D

3. Tego pana chyba wiele osób zna...

4. Zapamiętać i robić w wolnym czasie!

5. Cały trening, nie tylko pośladków, ale przyznać muszę, że pracują tutaj wyśmienicie :D 

6. Brzuch i pośladki, polecam bardzo :D 

7. To muszę wypróbować.

8. I najlepsze na koniec: to naprawdę zabójca :P

No, to co, skusicie się? :D 

wtorek, 29 kwietnia 2014

a jednak! + o ćwiczeniach słów kilka



korzenna owsianka z marchewką, jabłkiem, sokiem z cytryny, lnem, przyprawą do piernika, serkiem wiejskim (również w środku) i powidłami


Nie mogłam się oprzeć! Ta wersja była przepyszna, więc dodałam śniadanie mimo wszystko. Coś czuję, że chyba będzie ciężko mi się bez tego obejść, nawet jeśli byłaby to setny raz owsianka z jabłkiem i cynamonem... 
Dziękuję za wczorajsze komentarze, bo kompletnie nie spodziewałam się dobrych słów na temat tego bloga, jeszcze nie umiem się "wbić" w blogosferę :) Także tym bardziej jestem wdzięczna!


Ale mam zakwasy. Na ogół ćwiczę z Fitness Blender/Jillian Michaels, etap Chodakowskiej i Mel B mam za sobą, a tu w niedzielę zrobiłam trening z poczciwą Mel i skośne mięśnie brzucha bolą jak diabli... Lubię to :) 
Do tego wczoraj nowy zestaw ćwiczeń FB na brzuch wypróbowałam (KLIK) i mam za swoje :D Czuję, że żyję.

piątek, 18 kwietnia 2014

pierwszy bieg!


owsianka jajeczna z cukinią, jabłkiem, lnem, przyprawą do piernika, migdałami, syropem klonowym i powidłami (potem)




Wolne, a ja jak zwykle nie mogę spać. I najgorsze jest to, że wcale nie jestem wyspana.. Po prostu, gdy się wybudzę, to nie mogę już zasnąć ponownie.

Wczoraj pierwszy raz w tym roku poszłam biegać. 45 minut, potem 2 filmiki Mel B, hula hop i dużo chodzenia. No nie powiem, czuję zmęczenie :D

czwartek, 3 kwietnia 2014

owsianka jako dodatek


cukinia i jabłko gotowane z płatkami owsianymi i lnem mielonym, podana z ricottą, siekanymi migdałami i syropem klonowym







Przeważająca ilość cukinii i jabłka, przez co te płatki to tylko taki akcent ;)
Mam również dla Was zdjęcie mojego ukochanego ostatnio deseru do kawy, tj. babeczka z ziarnami słonecznika i rodzynkami. Uwielbiam ją, mimo że kupna. 




Chyba muszę troszkę przystopować z ćwiczeniami. Mięśnie nóg wyrobiły mi się bardzo. Jeśli mam być szczera, to zbyt umięśnione sylwetki nie są w moim typie (tyczy się to kobiet). Problem z tym, że ćwiczenia to też dla mnie chwila wyżycia się, zapomnienia o wszystkim, podniesienia własnej wartości, a to sprawdza się wtedy, gdy zrobię jakieś porządne cardio..



czwartek, 14 listopada 2013

14.11 oraz 30 Day Shred

Próbuję robić więcej dla siebie. Być bardziej wyrozumiałą dla organizmu, współpracować z nim. Może to będzie miało jakiś wpływ na samopoczucie i nie dam się jesienno-zimowej chandrze? Coś dla ciała, coś dla ducha, coś dla ukojenia zmysłów - i już człowiekowi robi się lepiej.

Mały spadek formy, ale... może to dobrze? Nie dręczę się już tak cardio, które stanowiło zawsze z 75% całego treningu. Teraz mam zdecydowanie więcej ćwiczeń siłowych, które staram się robić sumiennie, świadomie. Zakolegowałam się 11 dni temu z Jillian Michaels i jej programem 30 Day Shred. Dzisiaj zaczęłam więc Level 2. Opinia? Moje ręce są słabiutkie, baaardzo słabiutkie, nawet jedna męska pompka to spory wysiłek, więc muszę pokłonić się w niektórych ćwiczeniach "wersji dla początkujących", choć niezbyt mi to podchodzi. No bo jak to "dla początkujących", jeśli ćwiczę od marca, do końca października biegałam 2-4x w tygodniu po godzinę? Ale trudno, SŁUCHAM SIĘ ORGANIZMU. Nic na siłę, czekam na progress.