Pojawiam się, bo wreszcie zrobiłam coś innego na śniadanie. Nie wiem jak to działa, ale wizyty u mojej siostry mają na mnie jakiś "nawracający" wpływ. Dziękuję :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
środa, 16 września 2015
421. wyjaśnienie...
Taaak, wiem, ostatnio mnie w ogóle nie ma ani na swoim blogu, ani na Waszych... Przede wszystkim, moje śniadania stały się bardzo monotonne. Non stop na śniadanie jem owsiankę z cukinią, kakao i wiejskim/twarogiem/jajkiem, więc z czym do ludzi. Kolejny powód, że niekiedy wchodzę na internet dosłownie na 5 minut. No i... miałam różne myśli. Chciałam wrócić do tego, co kiedyś, chciałam szybkich zmian, kontroli nad samą sobą poprzez głód, chciałam poczuć się wyjątkowa dlatego, że umiem zapanować nad podstawową ludzką potrzebą. To tyle.
Pojawiam się, bo wreszcie zrobiłam coś innego na śniadanie. Nie wiem jak to działa, ale wizyty u mojej siostry mają na mnie jakiś "nawracający" wpływ. Dziękuję :*
Pojawiam się, bo wreszcie zrobiłam coś innego na śniadanie. Nie wiem jak to działa, ale wizyty u mojej siostry mają na mnie jakiś "nawracający" wpływ. Dziękuję :*
środa, 1 lipca 2015
392. co dalej?
Kolejna wersja mąki orkiszowej, tym razem z pełnego ziarna. I kolejna zarazem, która okazała się rewelacyjna ;)
Nowy miesiąc, będą plany, ale będą spisane na kartce i mam nadzieję, że wraz z ostatnim dniem lipca będę mogła napisać "udało się".
Czuję się zobowiązana do podzielenia się z Wami wynikami, ale bez śmiechu proszę :P
Jak się zmieniły moje plany? Mianowicie wybieram się na Politechnikę Śląską na technologię chemiczną. Dietetykę póki co zostawiam, aczkolwiek nie wykluczam, że kiedyś, w ramach spełniania się, podejmę studia lub chociaż kursy :)
I wszystkim naszym blogowym maturzystom gratuluję! :D
Nowy miesiąc, będą plany, ale będą spisane na kartce i mam nadzieję, że wraz z ostatnim dniem lipca będę mogła napisać "udało się".
orkiszowe naleśniki z serkiem jabłkowo-cynamonowym i lnianym sosem truskawkowym
Czuję się zobowiązana do podzielenia się z Wami wynikami, ale bez śmiechu proszę :P
Polski: 77%
Angielski: 88%
Matematyka: 96%
Biologia poziom rozszerzony: 57%
Chemia poziom rozszerzony: 78%
Jak się zmieniły moje plany? Mianowicie wybieram się na Politechnikę Śląską na technologię chemiczną. Dietetykę póki co zostawiam, aczkolwiek nie wykluczam, że kiedyś, w ramach spełniania się, podejmę studia lub chociaż kursy :)
I wszystkim naszym blogowym maturzystom gratuluję! :D
poniedziałek, 8 czerwca 2015
378. poniedziałek na wypasie
Wreszcie kupiłam mąkę gryczaną. Musiałam od razu ją wypróbować, a że w lodówce znalazłam twaróg i miskę truskawek... naleśniki! Mąka sama w sobie dość charakterystyczna, bo po czasie robi się taka jakby hmm... dodano do niej trochę lnu mielonego, dlatego trzeba dolać więcej płynu, ale wszystko dobrze wyszło :D
śmietankowe* naleśniki gryczane podane z truskawkowym twarożkiem, wiórkami kokosowymi i truskawkami
*aromat
poniedziałek, 27 kwietnia 2015
346. pracowicie
Poniedziałek trzeba zacząć pracowicie, mimo wakacji. Także wstaję wcześniej, jem lekkie śniadanie, idę na siłownię, prosto z siłowni do szkoły na konsultacje z chemii, na zakupy i potem już poświęcam się nauce.
Właśnie dlatego wstawiam zdjęcie śniadania, które biorę ze sobą na siłownię:
Miłego dnia!
Właśnie dlatego wstawiam zdjęcie śniadania, które biorę ze sobą na siłownię:
orkiszowo-śmietankowe naleśniki z kremem twarogowo-daktylowym i sosem karmelowym Walden Farms
PRZEPIS
-40g mąki orkiszowej
-łyżeczka budyniu śmietankowego + aromat
-woda do konsystencji
-łyżeczka lnu
-odrobina tłuszczu do masy
I smażymy ;)
Ta mąka jest genialna, chyba zagości u mnie na stałe, bo wszystko wychodzi z nią lepsze ;)Miłego dnia!
piątek, 10 kwietnia 2015
330. walecznie
Podeszłam na luzie do tych naleśników. Robiłam je już dwa razy, więc "mam wprawę". Rano namoczyłam kaszę, wieczorem zaczęłam smażyć naleśniki. O zgrozo, chyba z 15 minut im poświęciłam... :P Jeden jakoś uratowałam, drugi-tragedia :P Musiałam się mega postarać, co by wyszły jako-tako, bo nie chciało mi się nic innego kombinować na śniadanie :D
Wczoraj przeżyłam, całkiem nieźle nawet. Słońce siły mi dodało, więc i trening dobry (co baaardzo dziś czuję) i w szkole nie najgorzej (chyba) :)
Wczoraj przeżyłam, całkiem nieźle nawet. Słońce siły mi dodało, więc i trening dobry (co baaardzo dziś czuję) i w szkole nie najgorzej (chyba) :)
naleśniki gryczane* z twarożkiem i bananowymi lodami, czyli idealne trio
*z kaszy gryczanej białej
poniedziałek, 23 marca 2015
23/31 na nowo?
Ochoty strasznej narobiliście mi na naleśniki przez weekend. Taka propozycja ostatnio już padła, wracam do niej, bo uzależniająco to dobre ;)
Trochę zawaliłam. Trochę jestem zła na siebie. Trochę staram się wyjść na prostą, ale też trochę mi nie wychodzi. To co, spinam tyłek i do boju? Kto, jak nie ja? Zaciskam zęby, walczę, bo mam tak zwariowany okres w życiu, że użalanie się nie ma najmniejszego sensu (tak to napisałam, jakby kiedykolwiek miało... no, ale to serio wyjątkowa sytuacja jest). Pieprzyć ból, małą kontuzję, senność, siniaki nie wiem skąd, bóle głowy. Naprawdę czuję siłę i wierzę, że jak nie będę miała czasu się na tym skupiać, to będzie okej. Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni, tak? :D Odpornym trzeba myć, twardym, a nie "miętkim" ;)
Trochę zawaliłam. Trochę jestem zła na siebie. Trochę staram się wyjść na prostą, ale też trochę mi nie wychodzi. To co, spinam tyłek i do boju? Kto, jak nie ja? Zaciskam zęby, walczę, bo mam tak zwariowany okres w życiu, że użalanie się nie ma najmniejszego sensu (tak to napisałam, jakby kiedykolwiek miało... no, ale to serio wyjątkowa sytuacja jest). Pieprzyć ból, małą kontuzję, senność, siniaki nie wiem skąd, bóle głowy. Naprawdę czuję siłę i wierzę, że jak nie będę miała czasu się na tym skupiać, to będzie okej. Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni, tak? :D Odpornym trzeba myć, twardym, a nie "miętkim" ;)
cynamonowe naleśniki z kaszy gryczanej z owocowym twarożkiem* i sosem czekoladowym Walden Farms
*50g twarogu zblendowanego z 1/2 jabłka, 1/2 zamrożonego banana i lnem
środa, 4 marca 2015
4/31 naleśniki z kaszy
Zrobiłam! Ba, nawet nie było tak źle :D Trochę sprytu i wychodzi, jestem dumna. Jedno z lepszych śniadań ;) I lody boskie.
Od razu zaznaczam, czemu tylko 2 orzechy... Włoskie kiepsko znosi mój żołądek, ale mózg doskonale, więc mogę sobie pozwolić tylko na odrobinę. A dzisiaj 2 testy, proszę o kciuki :D
Znowu ten moment. Znowu chęć, by rzucić wszystko, by przestać się starać, bo po co. Czasem to kocham, czasem nienawidzę, ale chyba bardziej jednak kocham. Tylko to bolesna miłość jest. Przechodzenie przez granicę bólu, padanie bez siły, zmuszanie się dzień w dzień. Ale przecież nie ma czegoś takiego jak taryfa ulgowa. Nie dla mnie, bo trochę luzu rujnuje wszystko. Więc co pozostaje? Walczyć. Zero czasu na cokolwiek, dzień stricte zaplanowany, chociaż czasem wkradnie się odrobina lenia i ciężko go wypędzić. Bez przeszkód nie ma radości. Bez przeszkód nie ma celu. Bez porażek nie ma sukcesów. A bez sukcesów nie ma nic sensu, bo każdy po cichu liczy na to, że cośtam przyniesie mu kiedyś korzyść.
Polemika z samą sobą, ze swoimi myślami - chyba tego potrzebowałam. Na dobre wyszło ;)
Od razu zaznaczam, czemu tylko 2 orzechy... Włoskie kiepsko znosi mój żołądek, ale mózg doskonale, więc mogę sobie pozwolić tylko na odrobinę. A dzisiaj 2 testy, proszę o kciuki :D
cynamonowe naleśniki gryczane z kremowymi lodami bananowymi z sosem czekoladowym Walden Farms; orzechy włoskie
PRZEPIS
-60g niepalonej kaszy gryczanej
-1/3 szklanki wody
-odrobina stewii i cynamonu
Kaszę na noc zalać wodą. Rano odsączyć, przełożyć do miski, wlać wodę i resztę składników. Zblendować na gładką masę, smażyć (można bez tłuszczu na dobrej patelni).
Podane z zamrożonym bananem zblendowanym z twarogiem i lnem :)
Znowu ten moment. Znowu chęć, by rzucić wszystko, by przestać się starać, bo po co. Czasem to kocham, czasem nienawidzę, ale chyba bardziej jednak kocham. Tylko to bolesna miłość jest. Przechodzenie przez granicę bólu, padanie bez siły, zmuszanie się dzień w dzień. Ale przecież nie ma czegoś takiego jak taryfa ulgowa. Nie dla mnie, bo trochę luzu rujnuje wszystko. Więc co pozostaje? Walczyć. Zero czasu na cokolwiek, dzień stricte zaplanowany, chociaż czasem wkradnie się odrobina lenia i ciężko go wypędzić. Bez przeszkód nie ma radości. Bez przeszkód nie ma celu. Bez porażek nie ma sukcesów. A bez sukcesów nie ma nic sensu, bo każdy po cichu liczy na to, że cośtam przyniesie mu kiedyś korzyść.
Polemika z samą sobą, ze swoimi myślami - chyba tego potrzebowałam. Na dobre wyszło ;)
czwartek, 26 lutego 2015
naleśniki drożdżowe
Wczorajszy ustny próbny poszedł o dziwo dobrze, ale serce biło ze stresu tak mocno, że bałam się o żebra haha :D
Zamiast spać do późna wybieram wczesną pobudkę, poranne zakupy, rekolekcje i wolne popołudnie ;)
Luty zbliża się ku końcowi. Na ten miesiąc było wyzwanie PLANK, teraz pasuje podjąć coś na marzec.. Lubię wyzwania :D
Luty zbliża się ku końcowi. Na ten miesiąc było wyzwanie PLANK, teraz pasuje podjąć coś na marzec.. Lubię wyzwania :D
drożdżowe naleśniki pełnoziarniste z twarożkiem bananowym i syropem czekoladowym firmy Walden Farms
ZACZYN:
-10g świeżych drożdży
-szczypta cukru
-odrobina ciepłej wody
-łyżka mąki pełnoziarnistej
Zalać wszystko wodą, wymieszać aż do rozpuszczenia, odstawić na kilka(naście) minut.
-35g mąki pełnoziarnistej
-średnie jajo
-woda do konsystencji
-łyżeczka lnu (można pominąć)
Wymieszać, potem dodać zaczyn, odstawić znowu na jakiś czas i smażyć.
Podawałam z twarogiem zblendowanym z bananem :)
Przy smażeniu jednego poległam, reszta się udała :D
wtorek, 10 lutego 2015
10.02
Dzień dobry chorobowo, uważajcie na siebie, bo pogoda zdradliwa.. ;)
Śniadanie wczorajsze:
Walczę.
Śniadanie wczorajsze:
naleśniki pełnoziarniste bez jajka z kremem bananowo-kokosowym
45g mąki, aromat, trochę stewii; banan, twaróg chudy, len i kokosowe wiórki.
Walczę.
poniedziałek, 10 listopada 2014
wytęsknione
Znowu mi coś nie wyszło w nich i myślałam, że nie dam rady ich usmażyć, ale jakoś temu podołałam.. Wciąż będę szukała idealnych proporcji :)
Wczorajsza nieobecność sponsorowana przez mój nieogar poimprezowy ;)
bezjajeczne, pełnoziarniste naleśniki z: dyniowym kremem z cieciorki, dyniową ricottą i cynamonem
Wczorajsza nieobecność sponsorowana przez mój nieogar poimprezowy ;)
A odliczanie zakańczam, to bez sensu, jestem na siebie cholernie zła, nie jest dobrze.
piątek, 17 października 2014
naleśniki bez jajka
Wyszły, wreszcie ;) Może jeszcze nieopanowane w 100%, ale to przyjdzie z czasem.
Skończył mi się zapas puree z 2kg dyni... Lecę po następną ;)
bezjajeczne naleśniki z dyniowym serkiem wiejskim i cynamonem
PRZEPIS
-60g mąki pełnoziarnistej
-100ml mleka
-łyżeczka lnu
-łyżeczka oleju
-woda gazowana (na oko)
~~
-serek wiejski (najlepiej prawie same granulki)
-3 duuuże łyżki puree z dyni
-słodzidło
Mąkę połączyć z mlekiem. Dodać wodę do odpowiedniej konsystencji, olej, na końcu len, dokładnie wymieszać. Serek wiejski wymieszać z puree i słodzidłem. Naleśniki usmażyć na rozgrzanej patelni, przy czym moje ciasto zrobiło się od lnu dość kleiste i musiałam rozsmarowywać je chochelką i było grubsze. Sądzę, że można pominąć len i dolać mniej wody, jeśli komuś nie odpowiadają takie naleśniki ;)
Skończył mi się zapas puree z 2kg dyni... Lecę po następną ;)
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
naleśniki smażę
pełnoziarniste naleśniki z lnem, nadziane serkiem jabłkowym*
*serek twarogowy zblendowany z jabłkiem
PRZEPIS
-średnie jajko
-45g mąki pszennej pełnoziarnistej
-100ml płynu (u mnie pół na pół mleko z wodą lekko gazowaną)
-niecała łyżeczka oleju
-łyżeczka lnu mielonego
+ew. można dodać słodzidło
Wszystkie składniki zmiksować (mąkę przesiać), odstawić na ok. 5-10 minut. Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni.
Pyszne to było, zdecydowanie :)
Wczorajszy "detoks" się powiódł. Na dodatek mam dzisiaj z niezłe zakwasy po wczorajszym dość intensywnym cardio. Potrzebowałam tego, by dać sobie w kość - coś w tym jest, że to tak człowieka oczyszcza.
Subskrybuj:
Posty (Atom)