Sporo się ostatnio u mnie dzieje, głównie w sferze uczuciowej, co wymusza we mnie różne zmiany w podejściu do życia i ogólnym myśleniu, a jak do tej pory zamknięta byłam na jakiekolwiek mini-rewolucje, tak teraz już inaczej do tego podchodzę. To niesamowite, ile potrafi się zmienić w krótkim czasie i wiecie co jest najlepsze? Że to przez zupełny przypadek. Jednak nie da się życia planować za bardzo, bo potrafi się ono zmienić o 180 stopni i to najczęściej w momencie, gdy kompletnie się tego nie spodziewamy... ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza owsiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza owsiana. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 lipca 2015
398. mały sukces :)
Bardzo przepraszam za to, że wczoraj nic nie napisałam, ale miałam pewne komplikacje w rekrutacji i wolałam nic nie napisać, niż co rusz używać słów "chyba, może" itp. Moja wina to była, niedopatrzenie w rekrutacji, na szczęście wszystko dobrze się skończyło i dostałam się na Politechnikę Śląską :) I jeszcze raz dziękuję za wszystkie gratulacje na instagramie :* Teraz pozostaje mi kciukać za tych, którzy wciąż czekają!
Sporo się ostatnio u mnie dzieje, głównie w sferze uczuciowej, co wymusza we mnie różne zmiany w podejściu do życia i ogólnym myśleniu, a jak do tej pory zamknięta byłam na jakiekolwiek mini-rewolucje, tak teraz już inaczej do tego podchodzę. To niesamowite, ile potrafi się zmienić w krótkim czasie i wiecie co jest najlepsze? Że to przez zupełny przypadek. Jednak nie da się życia planować za bardzo, bo potrafi się ono zmienić o 180 stopni i to najczęściej w momencie, gdy kompletnie się tego nie spodziewamy... ;)
podwójna* owsianka z ciecierzycą, cukinią, jabłkiem, cynamonem i serkiem wiejskim
Sporo się ostatnio u mnie dzieje, głównie w sferze uczuciowej, co wymusza we mnie różne zmiany w podejściu do życia i ogólnym myśleniu, a jak do tej pory zamknięta byłam na jakiekolwiek mini-rewolucje, tak teraz już inaczej do tego podchodzę. To niesamowite, ile potrafi się zmienić w krótkim czasie i wiecie co jest najlepsze? Że to przez zupełny przypadek. Jednak nie da się życia planować za bardzo, bo potrafi się ono zmienić o 180 stopni i to najczęściej w momencie, gdy kompletnie się tego nie spodziewamy... ;)
podwójna* owsianka z ciecierzycą, cukinią, jabłkiem, cynamonem i serkiem wiejskim
wtorek, 30 czerwca 2015
391. przed wynikami
Dziękuję za każdą radę i słowa otuchy pod wczorajszym wpisem :) Zdecydowanie biorę się za planowanie i zapisywanie myśli/postanowień, bo pamięć zbyt nietrwałym nośnikiem jest. Nadchodzi nowy miesiąc, z nim nowe cele do zrealizowania, chociaż tym razem zaczęłam od niedzieli. Kartka, długopis i lecimy!
Przed wynikami matur nie zżera mnie strach, a raczej czuję lekką ekscytację i ciekawość. Plany związane ze studiami zmieniłam w ciągu kilku dni, więc teraz też najwyżej je zweryfikuję :P
kasza owsiana z cukinią, jabłkiem, kakao, lnem i twarożkiem
mój aparat nie lubi słońca....
czwartek, 7 maja 2015
355. troszkę o mnie
Pobudka o kilkanaście minut później niż zwykle. Zwykłe, proste śniadanie i zaraz kolejne powtórki do dzisiejszej matury z biologii. Wiem, że niby już się nie powinno, ale ja powinnam :P O kciuki proszę o 14 bardzo bardzo!
20 faktów o mnie - instagramowa zabawa, w której zostałam nominowana, ale z przyczyn osobistych na instagramie nie chciałam się tak uzewnętrzniać, a tutaj mogę, więc sobie przenoszę odpowiedzi tutaj. Może ktoś chce wziąć udział? Zapraszam wszystkich, możemy to poszerzyć o naszą blogosferę! Lubię czytać takie fakty, bo sporo ciekawych rzeczy idzie się dowiedzieć o Was :)
Zaczynamy.
1. Urodziłam się we wrześniu, czyli najbardziej znienawidzonej przeze mnie pory roku (z październikiem i listopadem na czele). Poważnie. Jedyne, co lubię w jesieni, to smaki w kuchni ;)
2. Miałam dość burzliwy okres dojrzewania, ale w wieku 13-14 lat wyszłam na prostą i w tym samym czasie przeszłam na dietę.
3. Tak, miałam (lub mam? nie wiem) zaburzenia odżywiania, w krytycznym momencie moja waga wynosiła 46kg.
4. Jestem leniwa :P
5. Zawsze robię wszystko na ostatnią chwilę.
6. Mam zdecydowanie zbyt hedonistyczne podejście do życia, bo we wszystkim szukam przyjemności. Chyba jedynie sport pod to nie podchodzi, bo ćwiczę mimo bólu, a frajdę odczuwam jedynie po zakończonym treningu :D
7. Przez 2 lata, przed założeniem bloga, jadałam dzień w dzień to samo śniadanie i kolację. Rano owsianka na mleku i wodzie, na kolację twaróg z jogurtem. Nic innego :P
8. Brak mi pewności siebie i jeśli coś mi się udaje, to zawdzięczam to okolicznościom, ludziom wówczas obecnym, głupiemu szczęściu, ale bardzo rzadko sobie samej.
9. Nienawidzę publicznych wystąpień, a nawet zwykłego zabierania głosu w większej grupie-momentalnie dostaję wypieków na twarzy, robi mi się gorąco, drży mi głos i plotę trzy po trzy.
10. Źle znoszę jakiekolwiek zmiany. Długo zajmuje mi przyzwyczajanie się do czegoś nowego. W liceum zaczęłam czuć się swobodniej dopiero w II klasie, ale to stopniowo.
11. Cholernie przywiązuję się do ludzi i w głowie mam wiecznie żywe wspomnienia, które są wyidealizowane i przez to marzę o czymś nierealnym, zamykając się na teraźniejszość.
12. Życie bez muzyki? Dziękuję, rezygnuję, bo to nie ma sensu :P
13. W kwestiach smakowych nie wyobrażam sobie życia bez: strączków (!), kawy, jabłek, cynamonu, serka wiejskiego, słonecznika, czekolady, marchewki i kasz wszelkiego rodzaju.
14. Odkąd pamiętam jestem rannym ptaszkiem.
15. Wychodzę z założenia, że lepiej nastawić się z góry na porażkę i miło się zaskoczyć niż na odwrót. Dlatego też często w planach rozważam sytuację, w której kompletnie mi się nie powodzi-czuję się pewniej wiedząc, że mam plan awaryjny.
16. Uwielbiam powracać do jakichś rzeczy, np. oglądać setny raz ten sam film, słuchać od lat systematycznie jakiejś piosenki, w wakacje jeździć w to samo miejsce do tego samego hotelu itp. itd. :P
17. Jestem niezorganizowana i roztrzepana, choć sprawiam wrażenie bardzo poukładanej.
18. W ciągu dnia zawsze muszę znaleźć chwilę tylko i wyłącznie dla siebie i swoich myśli.
19. Od 2,5 roku kręcę hula hopem, choć początkowo nie umiałam zakręcić więcej niż 3 razy. Można? Można. To akurat zawdzięczam sobie, nawiązując do 8. punktu.
20. Albo dążę do perfekcji, albo całkowicie odpuszczam. Nic pośrodku.
owsiana kasza z cukinią, kakao, lnem i serkiem wiejskim
20 faktów o mnie - instagramowa zabawa, w której zostałam nominowana, ale z przyczyn osobistych na instagramie nie chciałam się tak uzewnętrzniać, a tutaj mogę, więc sobie przenoszę odpowiedzi tutaj. Może ktoś chce wziąć udział? Zapraszam wszystkich, możemy to poszerzyć o naszą blogosferę! Lubię czytać takie fakty, bo sporo ciekawych rzeczy idzie się dowiedzieć o Was :)
Zaczynamy.
1. Urodziłam się we wrześniu, czyli najbardziej znienawidzonej przeze mnie pory roku (z październikiem i listopadem na czele). Poważnie. Jedyne, co lubię w jesieni, to smaki w kuchni ;)
2. Miałam dość burzliwy okres dojrzewania, ale w wieku 13-14 lat wyszłam na prostą i w tym samym czasie przeszłam na dietę.
3. Tak, miałam (lub mam? nie wiem) zaburzenia odżywiania, w krytycznym momencie moja waga wynosiła 46kg.
4. Jestem leniwa :P
5. Zawsze robię wszystko na ostatnią chwilę.
6. Mam zdecydowanie zbyt hedonistyczne podejście do życia, bo we wszystkim szukam przyjemności. Chyba jedynie sport pod to nie podchodzi, bo ćwiczę mimo bólu, a frajdę odczuwam jedynie po zakończonym treningu :D
7. Przez 2 lata, przed założeniem bloga, jadałam dzień w dzień to samo śniadanie i kolację. Rano owsianka na mleku i wodzie, na kolację twaróg z jogurtem. Nic innego :P
8. Brak mi pewności siebie i jeśli coś mi się udaje, to zawdzięczam to okolicznościom, ludziom wówczas obecnym, głupiemu szczęściu, ale bardzo rzadko sobie samej.
9. Nienawidzę publicznych wystąpień, a nawet zwykłego zabierania głosu w większej grupie-momentalnie dostaję wypieków na twarzy, robi mi się gorąco, drży mi głos i plotę trzy po trzy.
10. Źle znoszę jakiekolwiek zmiany. Długo zajmuje mi przyzwyczajanie się do czegoś nowego. W liceum zaczęłam czuć się swobodniej dopiero w II klasie, ale to stopniowo.
11. Cholernie przywiązuję się do ludzi i w głowie mam wiecznie żywe wspomnienia, które są wyidealizowane i przez to marzę o czymś nierealnym, zamykając się na teraźniejszość.
12. Życie bez muzyki? Dziękuję, rezygnuję, bo to nie ma sensu :P
13. W kwestiach smakowych nie wyobrażam sobie życia bez: strączków (!), kawy, jabłek, cynamonu, serka wiejskiego, słonecznika, czekolady, marchewki i kasz wszelkiego rodzaju.
14. Odkąd pamiętam jestem rannym ptaszkiem.
15. Wychodzę z założenia, że lepiej nastawić się z góry na porażkę i miło się zaskoczyć niż na odwrót. Dlatego też często w planach rozważam sytuację, w której kompletnie mi się nie powodzi-czuję się pewniej wiedząc, że mam plan awaryjny.
16. Uwielbiam powracać do jakichś rzeczy, np. oglądać setny raz ten sam film, słuchać od lat systematycznie jakiejś piosenki, w wakacje jeździć w to samo miejsce do tego samego hotelu itp. itd. :P
17. Jestem niezorganizowana i roztrzepana, choć sprawiam wrażenie bardzo poukładanej.
18. W ciągu dnia zawsze muszę znaleźć chwilę tylko i wyłącznie dla siebie i swoich myśli.
19. Od 2,5 roku kręcę hula hopem, choć początkowo nie umiałam zakręcić więcej niż 3 razy. Można? Można. To akurat zawdzięczam sobie, nawiązując do 8. punktu.
20. Albo dążę do perfekcji, albo całkowicie odpuszczam. Nic pośrodku.
sobota, 25 kwietnia 2015
344. po raz pierwszy
Wreszcie jej spróbowałam, trochę się naczekała biedna ;) Mam taki zwyczaj, że jak próbuję nieznanej dotąd kaszy/płatków na śniadanie, to podaję ją z jabłkiem... Jakoś wszystko mi do tego owocu pasuje :D Co do samej kaszy-chyba wolę płatki.
Wczorajsze zakończenie wywołało we mnie mnóstwo silnych emocji. Będę tęskniła za wszystkimi latami spędzonymi w murach szkoły i nieważne, czy była to podstawówka, gimnazjum czy liceum. Jeśli miałabym zrobić podsumowanie, to gimnazjum wywołało we mnie najwięcej zmian, a liceum było pozytywną lekcją życia, kształtowaniem charakteru i nabywaniem prawdziwych więzi z ludźmi. I choć wielu rzeczy żałuję, to wspominać będę z łezką w oku. Zacznie się życie. Nie mam zwyczaju uważnie słuchać i zapamiętywać słów głoszonych przez zaproszone "szychy" na takie akademie, jednak tym razem wyniosłam jedno mądre zdanie z wczoraj:
A jeszcze dodać jako przestrogę muszę: jeśli biegacie, nie odpływajcie myślami za bardzo. Szczególnie w lesie, bo, cholera, boli (i wygląda) okrutnie!
Wczorajsze zakończenie wywołało we mnie mnóstwo silnych emocji. Będę tęskniła za wszystkimi latami spędzonymi w murach szkoły i nieważne, czy była to podstawówka, gimnazjum czy liceum. Jeśli miałabym zrobić podsumowanie, to gimnazjum wywołało we mnie najwięcej zmian, a liceum było pozytywną lekcją życia, kształtowaniem charakteru i nabywaniem prawdziwych więzi z ludźmi. I choć wielu rzeczy żałuję, to wspominać będę z łezką w oku. Zacznie się życie. Nie mam zwyczaju uważnie słuchać i zapamiętywać słów głoszonych przez zaproszone "szychy" na takie akademie, jednak tym razem wyniosłam jedno mądre zdanie z wczoraj:
"Przed Wami wiele różnych egzaminów, przy których matura to naprawdę łatwizna, bo będą to egzaminy z życia, ale maturę wspomina się najbardziej."
kasza owsiana z jabłkiem, przyprawą do piernika, lnem, serkiem wiejskim i orzechami włoskimi
Subskrybuj:
Posty (Atom)