Dla mnie o tyle istotne, że będę chciała ograniczyć ilość słodzika. Stosuję go za dużo. A od nieprawidłowego odżywiania wskutek stresu mój układ pokarmowy błaga o litość, także... Ktoś jest ze mną? :)
A teraz o ostatnich dniach słów kilka:
Święta święta i po świętach ;) Moje minęły bardzo zwyczajnie, ale każdą chwilę warto uwiecznić, także popstrykałam kilka fotek i teraz mogę ze smakiem wspominać Wielkanoc 2015 (przy okazji, mając tutaj tego posta będę mogła do niego wracać, by sobie przypomnieć, dlaczego właściwie biorę udział w wydarzeniu u góry :D)
Wielkanocne śniadanie
Barszcz z jajkiem i kiełbasą (tutaj zawsze mam problem... żur czy barszcz biały? Kupiony był zakwas na barszcz biały, ale zupa nie była niczym zabielana.. :P)
To, na co czekałam! :D Sernik mamy, moje jaglane brownie oraz ciasto marchewkowe i kokosanki mojej siostry (pyszne!) :) Muszę zrobić ciasto marchewkowe-obowiązkowo.
Szkoda, że święta spędzone w małym gronie, ale przynajmniej wypoczęłam :) Teraz powrót do rzeczywistości, czyli zaciskam pasa na maksa, bo mnóstwo rzeczy mam do ogarnięcia i czas jest tylko na działanie :P