Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

337. dziękuję!

Zauważyłam, że w weekendy, kiedy teoretycznie mogłabym jeść wyszukane i inspirujące śniadania, stawiam na prostotę. Dziwne, że na jaglankę mnie naszło, może polubimy się w takiej zwykłej wersji jednak ;) Ponadto czuję potrzebę odkwaszenia organizmu, więc zasadowa jaglanka mile widziana.
Dzisiaj uzupełnianie zapasów, czyli gotuję i mrożę ciecierzycę oraz lecę po orzechy, bo matura tuż-tuż i mózg trzeba wesprzeć trochę :D

Dziękuję za wszystkie wczorajsze gratulacje :) Wczoraj się okazało, że nie mam tego paska tak ledwo ledwo, bo tylko jedna ocena dzieli mnie od średniej 5,0. A co najlepsze-obiecałam sobie, że zachowam tajemnicę i większość rodziny, w tym mama, dowiedzą się o pasku dopiero w dzień rozdania świadectw :D 

piernikowa kasza jaglana z zimnym mlekiem, jabłkiem, sokiem z cytryny, lnem, kakaowo-twarogowym kremem fasolowym i orzechami włoskimi


sobota, 4 kwietnia 2015

326. ciepło, gęsto, słodko

Miałam nie zamieszczać takiego banalnego śniadania, ale w sumie pomyślałam, że to ostatni wpis przed świętami, więc będzie mi wybaczone ;) Pogoda za oknem niezmiernie robi mi ochotę na miski z czymś ciepłym, gęstym i słodkim.
Wczorajszy dzień na plus, tak jak obiecałam :D 
Upiekłam jaglane brownie, które już spróbowałam i wyszło boskie. Wilgotne, zbite, intensywnie czuć kakao z lekką nutą bananową i w tle jeszcze kwaskowate powidła. Podzielę się przepisem na własną improwizację jak fajne zdjęcia zdobędę :)

Kochani, na te święta życzę relaksu, chwili na złapanie oddechu i rozkoszowania się tym, co teraz, najlepiej w gronie najbliższych Wam osób. Niech brzuchy będą pełne, ale nie przepełnione, a twarze szczerze uśmiechnięte :) 

kasza pęczak na budyniu z jabłkiem i cytryną, cynamonem, serkiem wiejskim i orzechami włoskimi



czwartek, 6 listopada 2014

Dzień 6.

Czysta improwizacja. 

serniko-owsianka jabłkowo-cytrynowa z cynamonem i ziarnami "Cynamonowy Raj"

Najpierw serek wiejski gotowałam z budyniem i lnem na sernik, potem dorzuciłam moczone przez noc płatki z jabłkiem i cytryną i nadal trzymałam na ogniu. 

Wczorajszy dzień był piękny! Aż dziwnie, że to w listopadzie taki zagościł :) 

Dzień 6: byłoby 3/10, ale za pogodę dam 5/10 ;)
Daleka droga przede mną...

wtorek, 24 czerwca 2014

Earl Grey'em się zajadam i Ritterkę próbuję

owsianka na herbacie Earl Grey z jabłkiem, cytryną (skórka i sok), lnem, czekoladą i serkiem wiejskim


Tak mnie naszło jakoś na herbacianą ;) 
Promocja w Kauflandzie na Ritterki, nie mogłam nie skorzystać! Teraz pocieszam się tego typu rzeczami, bo naprawdę źle mi z siedzeniem na tyłku przez cały dzień... Nabyłam dwie: 
- deserową z orzechami
- mleczną z nadzieniem jogurtowo-truskawkowym i chrupkami ryżowymi


Jak nie przepadam za czekoladą z tego typu nadzieniem, tak ta mnie urzekła! Strzał w dziesiątkę, rewelacja :D

niedziela, 15 czerwca 2014

jaglanka i o bieganiu

kasza jaglana z jabłkiem, cytryną (skórką i sokiem), lnem, otrębami, cynamonem, ricottą, migdałami i dżemem z czarnego bzu



Robienie sobie dnia wolnego jest cholernie ciężkie. Suma summarum byłam wczoraj biegać, stosunkowo niedawno po zamieszczeniu posta. W głowie ułożyłam trochę inną trasę i chciałam ją wypróbować. Ma ok. 10,6km, więc moim tempem wyszła mi niecała 1h. Czy było ciężko? A jakże. Irytuje mnie fakt, że muszę się podczas sportu często sama przekonywać, że nie wolno mi się poddać, że ból fizyczny jest do zniesienia, że nie mogę się na nim skupiać, a myśli mam uwalniać. Byłoby mi o wiele łatwiej, gdybym umiała to robić... 
Wczoraj w ogóle jakoś fajnie dzień mi upłynął... ;)

niedziela, 18 maja 2014

orzeźwiająca jaglana

 jabłkowo-cytrynowa kasza jaglana z otrębami, lnem, 

gorzką czekoladą i dżemem brzoskwiniowym





Orzeźwienie z rana niezbędne, gdy w ciągu dnia trochę do roboty ;)
Może niektóre z Was pamiętają, jak pisałam, że mam do zrealizowania jedno małe postanowienie, ale napiszę o nim kiedy indziej, żeby nie zapeszać itp. Miało to być ewidentne ograniczenie słodyczy do dnia wczorajszego, spełniło się w... 50% :P Lepsza jednak realizacja w połowie niż żadna ;) 

Myślałam, żeby iść dzisiaj biegać, skoro już słońce wyszło, ale chyba muszę się wstrzymać. Kolano znów się buntuje, mimo brania leków :(

czwartek, 13 marca 2014

witamin mi trzeba!

budyniowa owsianka z marchewką, jabłkiem, sokiem z cytryny, migdałami siekanymi i gorzką czekoladą





Zauważyłam, że dzisiaj na śniadaniowcach sporo marchewki. Bardzo dobrze, uzupełniamy witaminy po ponurej zimie! I chociaż podobno pogoda ma ulec pogorszeniu, to teraz słońce i tak da nam dużo energii :)

Wracają problemy z kolanem, od kilku dni znowu nie mogę normalnie funkcjonować, więc ograniczam aktywność fizyczną do dywanówek i spacerów. Mam nadzieję, że lada moment będzie lepiej. Fajnie by było, gdybym w końcu się zmotywowała do biegania, gdy już jest cieplej, ale jakoś tak.. potrzebuję do tego chyba jakiegoś impulsu w środku.