Pojechałyśmy o 9 z mamą na zakupy, duuuużo kupiłam :D
-top w kolorze lekko neonowym
-bluzka biała
-szorty
-spodnie dżinsowe
-spódniczkę z koronką
-cieplutką bluzę <3 font="">3>
Wracając wstąpiłyśmy na mały deser i do Natury, gdzie skorzystałam z promocji i zafundowałam sobie lakier do paznokci z KOBO, kolor po prostu boski *.* Jak będę miała zdjęcie to obiecuję, że wkleję :D
W domu o 14, przed 16 zakupy spożywcze i w ten oto sposób zleciała mi sobota, którą dodatkowo umiliła mi czekolada Ritter Sport z orzechami laskowymi, rewelka! Rozpływa się w ustach i przynajmniej orzechów nie żałowali, polecam.
Plany na dzisiejszy dzień miałam inne, ale ostatecznie stwierdzam: sobota udana :D
Czy to przypadkiem nie jest mój pierwszy wpis, w którym nie narzekam...? ;)
