Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 czerwca 2015

384. hałasuje

Ostatnie śniadanie na jakiś czas, przy którym mogę sobie pohałasować, więc mikser i blender w ruch!

kasza jaglana z cukinią, kakao, jajkiem, ricottą i lodami truskawkowo-szpinakowymi

wtorek, 9 czerwca 2015

379. góra lodów

Ciężki dzień przede mną, bo do pracy tak jakby na dwie zmiany, na rano i na 17, przy czym wrócę pewnie gdzieś koło północy, a następnego dnia znów na rano... Mus to mus, dlatego jem energetyczne śniadanie i liczę, że dzień szybko minie ;)
Najlepsze lody!

jaglanka z cukinią, kakao i serkiem wiejskim, podana z lodami truskawka-szpinak-banan i orzechami włoskimi

środa, 6 maja 2015

354. wieczorową porą

Mój biologiczny zegar jest chyba nastawiony na 5:30. Trochę kiepsko, chociaż w matury nie narzekam. Po tym szalonym okresie pracuję nad jego przestawieniem chociaż o godzinę :P
Dziś pokazuję 2 propozycje na kolację, które dobrze sprawdzają się też na inną porę dnia. Wartościowe, proste, dobre i szybkie :D 

sałatka ze szpinakiem, tofu z ziołami POLSOJA suszonymi pomidorami, duszonymi pieczarkami z cebulą i koncentratem pomidorowym; chleb razowy


Bardzo ciekawy smak tofu, nasycony różnymi ziołami, z przewagą smaku oregano i bazylii. Świetnie się komponowało z tymi smakami :)

najdelikatniejsze kluski twarogowo-cynamonowe

PRZEPIS
-małe jajo
-80g twarogu chudego
-2 łyżeczki mąki orkiszowej
-łyżeczka lnu
-cynamon
-słodzidło
Wszystko wymieszać, odstawić na 10 minut. Radzę kłaść łyżką na gotujące się mleko, bo mogą się niektóre troszkę rozpaść ze względu na to, że są takie delikatne właśnie. 


Co do matur: polski nawet-nawet (wygryw życia z odgadnięciem cytatu z "Pana Tadeusza"! :D), a z matmy liczyłam mniej-więcej ilość % i wyszło ponad 80, więc jest dobrze :)
Mam dziwne obawy przed angielskim, a o jutrzejszej biologii wolę nie myśleć. Dobrze, że nie można nie zdać rozszerzenia :P 

niedziela, 3 maja 2015

352. z tęsknoty za szpinakiem

Gdy wczoraj zobaczyłam tę owsiankę u Pam, wiedziałam, co dziś zjem na śniadanie, bo akurat kupiłam świeży szpinak. Jajo, bo lecytyna, co by się lepiej myślało. W ciągu dnia orzechy. Chyba naprawdę zaczyna zżerać mnie stres. Już nawet o polski się martwię, czy kardynalnego nie popełnię.. 
Beznadziejne zdjęcia dziś wychodziły :(

jajeczna owsianka z pomarańczą, szpinakiem i przyprawą do piernika 

środa, 22 kwietnia 2015

341. nie przyswajam

Myśli mi się ulatniają, czytam i czytam i zamiast przyswajać wiedzę to coraz głupsza się czuję. Żadnej definicji wydukać nie umiem. Ratunku, lekko panikuję. Wiem, że nic nie wiem, a zadania to teraz bezsensowne przepisywanie odpowiedzi z końca podręcznika.
Zakwasy-jak dobrze je mieć! Czuję, że żyję ;)

piernikowy pęczak na budyniu śmietankowym z daktylami, mandarynką, szpinakiem, orzechami włoskimi i twarogiem


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

339. studia

Poniedziałek. 07:30, a ja w piżamie, powoli jem śniadanie, do szkoły mogę iść lub nie-aż dziwnie mi z tym uczuciem wolności ;) 
Wczoraj myślałam z mamą nad studiami, im więcej czytam tym mniej się umiem zdecydować. Dietetyka we Wrocławiu i w Katowicach (a ściślej-w Bytomiu, dojazd środkami komunikacji miejskiej ode mnie w jedną stronę to ponad 2h) i... farmacja na ŚUM? Nie wiem sama, wątpię, żebym nabiła tyle punktów, żeby się dostać i zresztą... Dietetyka to coś, co czuję i cholernie chciałabym w tym siedzieć głębiej, ale boję się, czy nie będę typowym wykształconym studentem pracującym nie w swoim zawodzie. Mętlik w głowie mam straszny.

Dzisiejsze śniadanie to tak naprawdę dodatek do śniadania, ale godny uwagi ;)

lody bananowo-szpinakowe


mniejsze liczba na wadze... o kurcze, udało się! jeszcze tylko trochę!

czwartek, 26 marca 2015

26/31 śniadanie i kolacja

Zbyt piękne ono nie jest, ale pyszne zdecydowanie ;)
Ostatnio znowu brak mi motywacji. Czy wiosna to nie jest ta pora, w której każdemu się chce? U mnie chyba wiecznie na odwrót.

czekoladowe ciasto fasolowe z jabłkiem, podane z jogurtem



A na dokładkę moja wtorkowa kolacja ekspresowa:

pomidorowa potrawka ze szpinakiem i ciecierzycą

PRZEPIS banalnie prosty
-pomidory krojone w puszce
-3 garście świeżego szpinaku
-ugotowana ciecierzyca (u mnie ok. 100g)
-duuużo przypraw (u mnie oregano, bazylia, czosnek, pieprz, sól, papryka ostra)
Pomidory wlać do rondelka, dodać przyprawy i szpinak. Dusić przez ok. 5 minut, dodać ciecierzycę i dalej dusić, aż całość się trochę zagęści. Gotowe :D


środa, 25 marca 2015

25/31 najlepsze!

Ciężki dzień przede mną, cholernie ciężki. Ale śniadanie dobre!

lody bananowo-szpinakowe z twarogiem, lnem i domową granolą kokosową*

*płatki owsiane z wiórkami kokosowymi podsmażane na odrobinie masła



czwartek, 12 marca 2015

12/31 powtarzam

Ostatnio wyjątkowo nie wychodzą mi zdjęcia :(
Powtarzam się, ale weny mi brak. Po wczorajszych wiadomościach wesoło u mnie nie będzie. Odkrywam ciemne zakamarki swojej osobowości niestety w tym wszystkim. I chyba zacznę uciekać, bo tchórzem jestem.


A teraz idę się zmierzyć z maturą z biologii, a potem z chemii. Padnę po dzisiejszym dniu.

biała kasza gryczana z kakao, lnem, twarogiem, orzechami włoskimi i szpinakiem; grejpfrut



niedziela, 1 marca 2015

zaczynamy! 1/31

Kolejny miesiąc tego roku. A dopiero był sylwester przecież...
Marzec to dla mnie istotny miesiąc, bo mam na niego trochę planów. Po pierwsze - konkretna redukcja. Nie zakładam, ile mam stracić, bo to niepotrzebna presja, każdy spadek mile widziany. Od jakiegoś czasu zaczęłam jeść nieco inaczej i chyba mi to służy, więc tego będę się trzymała ;) Po drugie - matura. Koniec z marnowaniem czasu na bzdety, zadanka same się nie zrobią, a 3 książki do biologii same do głowy nie wejdą, niestety :P Po trzecie - zmienić podejście choć odrobinę, cieszyć się tym, co mam i z problemami radzić sobie inaczej niż do tej pory.
To takie moje 3 kroki do szczęścia i spełnienia i jedyne, o co proszę, to odrobina wsparcia... ;)

kasza gryczana biała ze szpinakiem, kakao i migdałami; grejpfrut 

piątek, 27 lutego 2015

wyzwanie?

Strasznej ochoty na coś zimnego z rana nabrałam.. ;) 
Miseczka w sklepie przykuła moją uwagę już z daleka, musiałam kupić!

owsianka ze szpinakiem, jajkiem, lodami bananowymi i kremem czekoladowo-orzechowym Walden Farms


Kochani, co do wczorajszego postu o wyzwaniu PLANK, zachęcam wszystkich do podjęcia się go w marcu, w końcu nigdy nie jest za późno :) Początkowo jest prosto, ale uwierzcie, pod koniec to już prawdziwa walka :P
Myślałam o tym, co wykombinować na marzec. Najchętniej podjęłabym się jakiejś akcji PRZYSIADY tym razem, ale wiem, że to może się nie udać ze względu na kolana, które baaardzo nie lubią przysiadów. Noo, ale to nie znaczy, że nad tą cudowną częścią ciała nie można popracować w inny sposób! A więc w marcu biorę się za pośladki! Mam kilka filmików z ćwiczeniami, które świetnie je angażują bez konieczności robienia po 200 przysiadów. Jeśli ktoś jest zainteresowany - zapraszam serdecznie, do wakacji jeszcze sporo czasu, więc to odpowiednia pora, żeby "zmienić opony na letnie" :D 
I tak w ramach motywacji:

Miłego!

wtorek, 24 lutego 2015

ku zdrowotności

Dziękuję za wszystkie sprowadzające na ziemię słowa. Naprawdę.
Dziś proszę o kciuki, bo sprawdzian z chemii na pierwszej godzinie. Dlatego też takie zdrowotne śniadanie ;) 
A, i pytanie mam. Orientujecie się, czy mogę ugotować sporo ciecierzycy, poporcjować ją i zamrozić? 

kasza jaglana z serkiem wiejskim, szpinakiem, cynamonem i lnem + grejpfrut


Zdjęcie miseczki specjalnie dla Pam, bo prosiła ostatnio - jak widzisz, nic specjalnego :)

poniedziałek, 16 lutego 2015

zaczynamy!

Wszystko dobre szybko się kończy, ale.. może by tak odrobinę sobie pomóc, zmienić nastawienie, pomyśleć nieco bardziej optymistycznie? Każdy dzień zbliża, owszem, do matury, ale do wolnego także. I do wiosny, do słońca, do cienkich kurtek, a już wkrótce do szortów i spódniczek (choć ta perspektywa póki co mnie przeraża), ciepłych poranków i przyjemnych wieczorów... :)



kasza gryczana biała z bananem, szpinakiem, kakao, lnem i jogurtem naturalnym


Zapasy tej kaszy zrobione. Jeszcze tylko wyposażyć się w dużą ilość warzyw, orzechów i jestem gotowa na żywienie w nieustannym braku czasu :P

środa, 29 października 2014

bo szpinaku mi się chciało

kasza jaglana z jabłkiem, szpinakiem, jogurtem naturalnym, cynamonem i wiórkami kokosowymi



Za wczorajsze kciuki dziękuję bardzo - jakoś poszło ;)

wtorek, 21 października 2014

krem z ryżu

Improwizowałam ;)

krem ryżowy bananowo-szpinakowo-kokosowy z ricottą 

PRZEPIS
-pół woreczka brązowego ryżu
-banan
-szpinak (u mnie 3 kawałki mrożonego w liściach)
-3 łyżki ricotty
-łyżeczka lnu mielonego
-łyżeczka wiórków kokosowych
Ryż ugotować wieczorem. Rano jeszcze podgrzać z odrobiną wody z resztą składników (głównie ze względu na len, żeby do scalił), zblendować. Koniec :)


Dziś i jutro - na myśl o tych dwóch dniach po prostu mi się nie chce. Chemia, biologia, matma, angielski. Węglowodory, genetyka, ciągi, słówka, czasy i nieprzygotowana ja. 

sobota, 4 października 2014

szpinak dobry ze wszystkim

Dawno nie było tego zielonego szkraba tutaj i się stęskniłam :D

owsianka z jabłkiem, szpinakiem, serkiem wiejskim, wiórkami kokosowymi i syropem klonowym


Potrzebuję mnóstwo mocy i motywacji na ten weekend, bo w przyszłym tygodniu czeka mnie: test powtórkowy z chemii oraz test z anatomii (oba w rozszerzeniu), test z trygonometrii, test ze słówek z angielskiego, matura z matematyki, 2 analizy interpretacyjne wierszy...

wtorek, 12 sierpnia 2014

śniadanie i obiad

STREFA ŚNIADANIA:

brązowy ryż na budyniu śmietankowym z lnem, podany z brzoskwiniową ricottą*, cynamonem i pestkami dyni (potem)

*brzoskwiniowa ricotta: ricotta zblendowana z brzoskwinią :D


STREFA OBIADU:
Z góry uprzedzam: generalnie zawsze jadam tej potrawki znacznie więcej, ale po prostu tym razem robiłam to w wersji dla całej rodziny i się przeliczyłam - wyszło za mało i musiałam "pokutować" za pomyłkę :P

kurczak w sosie szpinakowo-serowym

PRZEPIS (na porcję)
-pierś z kurczaka
-200g mrożonego szpinaku
-100g serka wiejskiego (można więcej)
-2 ząbki czosnku
-przyprawy: gałka muszkatołowa, pieprz, sól
Pierś pokroić w kostkę, doprawić po swojemu, odstawić, by troszkę naszła. Szpinak przełożyć do garnka i gotować, aby spora ilość wody odparowała, dodając przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i przyprawy. W międzyczasie usmażyć kurczaka. Wrzucić go to szpinaku, chwilę dusić pod przykryciem, a na sam koniec dorzucić serek wiejski i jeszcze ok. 2 minuty gotować, ciągle mieszając. Podawać z czym się lubi (u mnie pełnoziarnisty makaron świderki, rodzice jedli z ryżem, niekiedy też robię większą porcję i wyjadam solo :D)



Uwielbiam to - jest ultraszybkie w przygotowaniu, pyszne, zdrowe i ciężko to schrzanić, serio :D Wypróbowane zostało na Dukanie, stare dzieje. Teraz mogę sobie przynajmniej zjeść to z dodatkową porcją węglowodanów, a kurczaka zamarynować z odrobiną oleju sezamowego, a co!

piątek, 1 sierpnia 2014

jajeczna ze szpinakiem

jajeczna owsianka ze szpinakiem, jabłkiem, cynamonem, daktylami i nerkowcami (potem)



Połączenie banan-szpinak jednak bardziej mi odpowiada ;)
Tak witam sierpień - czymś, czego dawno nie było. Szpinak i piankowa owsianka. Bo mogę, bo pogoda temu sprzyja. A mnie sierpień też wita interesująco, bo hormony szaleją i dziwne rzeczy mają miejsce. Cieszyć się czy martwić? Ja się cieszę, bo coś rusza, coś się dzieje, jakieś znaki, że może jednak nie będzie źle, jednak się staram, walczę.
Nawiasem, ból kolan z rana staje się nie do wytrzymania... Zastanawiam się, może to ze względu na pogodę? Ma ktoś aktualnie podobny problem?

poniedziałek, 30 czerwca 2014

bo brzydko za oknem


jajeczna owsianka z jabłkiem, szpinakiem, kakao i lnem


Bez specjalnych dodatków, a tak bardzo mi smakowała... W taką pogodę wszystko, co ciepłe, jest dobre! :D

piątek, 20 czerwca 2014

brownie znów, tylko inaczej

owsianka ze szpinakiem, brzoskwinią z puszki, serkiem wiejskim, kakao, lnem, gorzką czekoladą i dżemem z czarnego bzu



Wczoraj miałam gorszy dzień. Jednak zleciał szybko, ale tak niekiedy jest. Porażkę zdarza mi się odczuwać o wiele bardziej, przejmować pierdołami, za dużo myśleć, zbytnio martwić. I wtedy wszystko jest jednym wielkim problemem. Ale walczę z tym. Walczę, bo lubię pokonywać własne słabości, chociaż to cholernie trudne. Znowu się uzewnętrzniam, znowu marudzę. Przepraszam, ja po prostu wciąż się staram.

Odpowiedzi na oferty pracy wysłane, aczkolwiek jakoś tego nie czuję, żeby się udało... Większość wymaga ukończonych 18 lat, ja urodziny mam dopiero we wrześniu. Książeczkę sanepidowską aktualnie wyrabiam, przydałoby się COKOLWIEK!