niedziela, 5 października 2014

bez nadzienia

Kaszy manny Wam pozazdrościłam, bo moja dawno się skończyła, a na blogach tak często ostatnio.. Tylko, że znowu zapomniałam go nadziać, bo wczoraj, zamiast się uczyć, robiłam wiele innych rzeczy jednocześnie.

puszysty* pudding czeko-śliwka z manny podany ze śliwkami, ziarnami "Cynamonowy Raj" i syropem klonowym

*z ubitym białkiem

18 komentarzy:

  1. Może nie nadziany, ale jak najbardziej udany! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeko-śliwka w puddingu z manny! Doskonałe połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z białkiem? Muszę tego spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki on idealny.....przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Puszysty pudding? To coś dla mnie, dziękuję za inspirację! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał! Wygląa niesamowicie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pięny, błyszczący :) I z ubitym białkiem, a się nie rozpadł? Jesteś mistrzynią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekośliwka? to nawet nadzienie nie jest potrzebne :DD

    OdpowiedzUsuń
  9. Z ubitym białkiem?! Czekośliwka?!
    To musiało smakować niebiańsko! Taka rozpustna pianka ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. mistrzowski! i jeszcze czekośliwka <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm, to tak, jak ja - robiłem i nie-robiłem ;-]

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki pomysłowy ten pudding i w dodatku z moją ulubioną czekośliwką M3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja myślę, że taka czeko-śliwka to żadnego nadzienia nie potrzebuje. To połączenie broni się smakiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze, a na mnie w lodówce już czekają dwa mini puddingi z tej kaszy z ubitym białkiem :D Tyle, że dodałam żelatynę, żeby wyszło a'la ptasie mleczko :)

    OdpowiedzUsuń