piątek, 7 listopada 2014

Dzień 7. /Kluski!

Pierwszy raz robiłam jakiekolwiek kluski. Miały być lane, ale konsystencja na to nie pozwoliła, zatem stwierdziłam, że będę je partiami wrzucała do gotującego się płynu. Nie mam pojęcia, czy tak wyglądają i smakują kluski kładzione, ale jeśli tak, to skubane dobre są ;)

pełnoziarniste kluski kładzione na dyniowym budyniu z cynamonem i wiórkami kokosowymi

u mnie 1 białko+trochę wody


Dzisiaj robię sobie wolne od szkoły. Lenistwo, odpoczynek? Nie nie, nic z tych rzeczy, bo przewidywana chwila oddechu dopiero późnym wieczorem ;)

Dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą, tak? Nie czuję się silna na walkę, a przez to momentami taka złość mnie na siebie za to ogarnia..

Dzień 7: 4/10

12 komentarzy:

  1. kładzione wyglądają chyba troszkę inaczej, za to lane właśnie z taką konsystencją mi się kojarzą ;) ale sama nie wiem, bo kładzione tylko raz robiłam, a lanych nigdy ;p i właśnie mnie do tego zainspirowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile dzisiaj wagarowiczów w tej blogosferze, ładnie to tak ? :D
    Też nie mam pojęcia jak wyglądają/smakują lane kluski w wersji śniadaniowej, zawsze jadłam tylko te w zupie, ale i tak bardzo mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też nie jadłam klusek lanych, ani kładzionych, aczkolwiek przymierzam się do tego. Ciekawe co mi wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odnośnie śniadania - lanych nie jadłem.
    Odnośnie reszty - to jest zamknięte koło, dopóki będziesz odczuwać złość z niemocy, to jeszcze bardziej pogłębisz swą złość i niemoc. Jest taki moment, w którym robisz to, co trzeba, przerywasz pasmo niemocy.

    OdpowiedzUsuń
  5. oo ktoś tu ze mną wagaruje :D
    obojętnie jakie, cudowne te kluseczki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lane, kładzione, leżące, siedzące... co za różnica? :D Byle były pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny kolor, chciałabym spróbować Twojej wersji klusek! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przewspaniałe :) Na budyniu dyniowym, obłęd :)
    Lubię biegać w deszcz, ale nie ulewny i raczej w letni deszcz. Teraz biegam na swojej bieżni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie wczoraj były kluseczki, ale wygrałam bo na budyniu dyniowym musiały być MEGA :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ale to musiało być obłędne *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. I teraz mam chrapkę na kluchy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jak na pierwszy raz to wyszły ci wspaniale ! I jeszcze ten budyń*.*

    OdpowiedzUsuń