środa, 25 listopada 2015

430...

Dzień dobry! Jeśli moim śniadaniem nie jest tradycyjnie owsianka z kakao i serkiem/serek wiejski z dodatkami to z chęcią zdjęcie zrobię i zamieszczę :) 
Sporo u mnie zmian. Z ważniejszych to... nie jestem studentką aktualnie. Tak naprawdę to przewróciłam swoje życie do góry nogami w bardzo krótkim czasie, znosiłam to źle, ale już się troszkę ustabilizowało. Na początku potraktowałam to jako osobistą porażkę i zaczęłam zawalać całe życie, bo poczułam, że tracę grunt pod nogami i nie chce mi się go odzyskiwać. Po wielu przepłakanych wieczorach postanowiłam jednak się podnieść i żyć chwilą, w zgodzie z samą sobą, nie wybiegając za bardzo w przyszłość i nie roztkliwiać się nad przeszłością. Staram się zahartować psychicznie, bo kiedyś trzeba! Wierzę, że jak odniosę pierwszy sukces w dowolnej dziedzinie to odzyskam część wiary w siebie (której i tak przecież nigdy nie miałam za wiele) :)

Odbiegając od tematu... w sprawach żywienia tragizm u mnie. Cała to odczuwam.
Zdjęcia telefonem :(

kokosowe placki fasolowo-owsiane*

*wiórki kokosowe i mąka owsiana


4 komentarze:

  1. Nie ma co rozpaczać, trzeba robić swoje :) Będzie dobrze, dostaniesz się w przyszłym roku tam gdzie chcesz i poczujesz spełnienie, zobaczysz! A na razie głowa do góry ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma co rozpaczać na rozlanym mlekiem, głowa do góry i na pewno wrócisz na dobre tory. Będę trzymać kciuki za Ciebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie płączemy, a działamy! Mocno Cię ściskam! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, trzymam kciuki za Ciebie! Jesteś mądra i silna, dasz radę :*

    OdpowiedzUsuń