wtorek, 4 sierpnia 2015

411. pojawiam się i znikam

Z racji tego, że poprawa u mnie nie nastąpiła i dieta musi być dość restrykcyjna i banalna jednocześnie, zapowiadam, że pojawiać będę się rzadziej. Może w międzyczasie kilka rzeczy dojdzie u mnie do ładu, kto wie ;) Chcę też ograniczyć internet, bo zdecydowanie za dużo czasu mi "pożera".

W Ostrawie było świetnie, spróbowałam kilku produktów godnych zapamiętania, m.in. sojowy batonik, gorzką czekoladę bez cukru, mleczną czekoladę bez cukru z Oriona, nową (jak dla mnie) Studentską biało-mleczną.. ;) Dodatkowo kupiłam budyń (również bez cukru) o smaku caffe latte. Miałam totalny luz przez weekend, potrzebowałam właśnie takiej zwykłej odskoczni od rzeczywistości i dostałam co chciałam :D A że do Ostrawy jechaliśmy 50 minut... będę tam częstszym gościem :)

kakaowo-karobowa kasza jęczmienna z burakiem, cukinią, lnem i serkiem wiejskim


Myślę nad kupnem książki "Rzucam cukier" Sarah Wilson. Ktoś coś może stwierdzić na jej temat?

14 komentarzy:

  1. ;o wygląda super pewnie tak samo smakuje .

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe połączenie smaków:)

    OdpowiedzUsuń
  3. grunt to zdrowie, nie ma co sobie zaprzątać głowy blogiem, jeśli lekarz nakazuje co innego (i mam cichą nadzieję, że się dostosujesz do jego zaleceń!)... choć mam pewne wątpliwości co do lekkostrawności wczorajszych bodajże drinków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były weekendowe szaleństwa na chwilową przerwę w braniu leków! :P

      Usuń
  4. Oo, burak wczoraj zaczarował moją kolację, a Twoja kasza mi o nim przypomina <3 na szczęście buraków w sklepie pod dostatkiem i za dogodną cenę, nie ma co sobie żałować :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No popatrz, a ja właśnie odrzuciłam pomysł wypadu do Ostravy na rzecz spędzenia więcej czasu w Cieszynie. Chyba muszę jeszcze raz wszystko przemyśleć! :)
    Powodzenia z dietą!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dbaj o siebie słoneczko, bo na Warszawę masz być jak nowa :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Njaważniejsze jest zdrowie, w pełni rozumiem i trzymam kciuki za poprawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja muszę ogarnąć moje wchłanianie kawy, bo żołądek już się buntuje ;<
    a co do śliwek - myślę, że podduszone możesz zjadać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak smakuje Tobie baton sojowy? Ja u siebie pisałam na jego temat, chyba ponownie po niego nie sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie smakował, bo ja lubię takie konsystencje specyficzne :D

      Usuń
  10. Trzymam mocno kciuki za Twój szybki powrót do zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń